Jednakże, gdy widzisz jak maluch męczy się nad porcją gotowanej marchewki, zastanawiasz się czy nie lepiej podać wszak takie same witaminki, ale w jednej pigułce?
W dzisiejszych czasach stosowanie suplementów diety stało się po prostu wygodne. Wielu rodziców podaje je swoim pociechom w postaci kolorowych pastylek, gumowych misiów czy smakowitych syropów, bo ich wygląd oraz smak sprawia, że smyk chętnie po nie sięga. Jak to jednak jest z tymi tabletkami? Czy rzeczywiście są tak zdrowe, że stosując je można „zapomnieć” o witaminach i minerałach, które dała nam Matka Natura w warzywach i owocach?
Jak pokazują badania, zdecydowana większość dzieci łyka „zdrowie w pigułce” zupełnie niepotrzebnie. Tak naprawdę najczęściej niedobór witamin uzupełniamy w czasie posiłków. Spożywając ziemniaki, zjadamy kwas askorbinowy, czyli popularną witaminę C. Po cóż więc brać dodatkową jej ilość? W ten sposób możemy sobie tylko zaszkodzić. Tabletki to nie cukierki!
Dzieci nawet do 3 roku życia nie powinny przyjmować witamin w pastylkach, tylko wraz z owocem, czy to w całości, w formie przecieru lub wyciśniętego soczku (zależnie od wieku). Chyba, że lekarz zaleci inaczej. Starszych dzieci też lepiej nie przyzwyczajać, że „tabletka jest dobra na wszystko”. Nawet najpyszniejsza pastylka w postaci uroczej gwiazdeczki nie jest tak wartościowa, jak prawdziwy owoc czy warzywo.
W takim razie co zrobić, by maluch z chęcią sięgał po warzywa i owoce? Z owocami z pewnością nie ma takiego problemu, jak z warzywami. Te pierwsze są słodkie, smaczne i kolorowe. Fantastycznie smakują zmieszane ze sobą, w postaci owocowych sałatek, np. banany pokrojone w plasterki wraz z kawałkami mandarynek. Podobnie postępujemy z warzywami. Do nudnej marchewki dodajemy trochę jabłka i smak jest już zupełnie inny. Z sokami warzywnymi można robić tak samo. Starsze dzieci na pewno chętnie same skomponują składniki na swój sok warzywno – owocowy. Maluch musi widzieć różnicę między prawdziwym sokiem wyciśniętym z sokowirówki, a tym z kartonu.
Pamiętaj, że w owocach i warzywach znajdują się też te składniki, których próżno szukać nawet w najlepszej aptece. Czy słyszałaś o fitoskładnikach? Są to zazwyczaj barwniki zgromadzone tuż pod skórką , które nadają roślinie wspaniały kolor. To za ich sprawą śliwka jest żółta, a truskawka czerwona. Świetnie wpływają na odporność, oczyszczają organizm z toksyn, złych bakterii i wirusów. Dlatego, np. jabłka warto zjadać w całości, nie obierając ze skórki. Tylko w przypadku małego dziecka powinno się je obierać, aby się nie zakrztusiło. Podobnie lepiej wstrzymać się z podaniem brzdącowi jagód czy porzeczek. Te najmniejsze owoce zostawmy na później.
Owoce i warzywa to prawdziwa bomba witaminowa, a prócz witamin zawierają też i inne minerały potrzebne organizmowi. Pamiętaj, że gdy Twoje dziecko zjada jabłko, zjada też porcję witamin, nie przetworzonych, nie poddanych obróbce, jak w przypadku gotowych pastylek. Postaraj się, by te ostatnie były już ostatecznością.
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do