Nowootwarty oddział jest nowoczesny i w pełni wyposażony. Mieści 11 łóżek i jest przeznaczony dla dzieci, które z różnych przyczyn - niewydolności przewodu pokarmowego, zespołu krótkiego jelita, wad wrodzonych, przeszczepów, ciężkich poparzeń, nie mogą naturalnie odżywiać się. Ich szansa na życie to specjalistyczne żywienie dożylne - woreczek żywieniowy podłączony do dziecięcej żyły, nieraz - kilka milimetrów nad sercem.
Dzięki nowemu oddziałowi mali pacjenci z południa kraju nie muszą już jeździć do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie - tym samym mogą szybciej dotrzeć pod opiekę specjalistów w Krakowie, co niejednokrotnie wiąże się z uratowaniem życia.
Oddział nie powstałby gdyby nie zaangażowanie Ordynatora - dr Mikołaja Spodaryka i wielka pomoc sponsorów, szczególnie fundacji TVN "Nie Jesteś Sam" oraz innych firm - Carrefour, Armatury Kraków, Baxter, Kolorino Drewex, Nutricia, Obi.
"Wszystko co tu robimy jest po to, aby dzieci miały jak najlepszą opiekę i mogły żyć. Ich życie zależy często od kilku godzin. Teraz możemy im pomóc na miejscu - dzięki naszym sponsorom i ofiarodawcom - mówi docent Mikołaj Spodaryk, Ordynator oddziału.Dodaje też, że "Kolorino Drewex wyposażył nas w piękną pościel dla dzieci, zabawki, ubranka i produkty, o jakich nawet nie marzyliśmy".
"Skoro taki oddział jest potrzebny, nie może on być szary i ponury - od tego rodzą się ponure myśli. Cieszymy się, że możemy dodać mu nieco barw i radości" - mówi Piotr Polak, prezes firmy Kolorino Drewex.
O tym, jak ważne są kolory w życiu dziecka, świadczy też kolejny z pomysłów Ordynatora: zaproponował, aby pracownicy oddziału nie nosi białych fartuchów, a kolorowe - niebieskie, żółte, czerwone. Oddział Leczenia Żywieniowego umożliwi szybkie reagowanie na dolegliwości i skuteczne leczenie ich. Pomoże także przygotować małych pacjentów i ich rodziców do odpowiedniego sposobu żywienia w domu.
Kolejnym etapem jego rozbudowy ma być stworzenie wygodnego zaplecza dla rodziców, którzy często na krok nie odstępują swoich maluchów i towarzyszą im w trudnych chwilach. Na ten czas szpital staje się ich drugim domem.
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do