Próchnica to choroba zębów, która powstaje poprzez obecność bakterii w płytce nazębnej. Następstwem jest tworzenie się ubytków. Przyczyną próchnicy jest przede wszystkim zbyt duża ilość spożywanych węglowodanów, które wchodzą w reakcje z osadem nazębnym. Nie trzeba nikogo przekonywać o problemach zdrowotnych, jakie ze sobą niesie. Od mało atrakcyjnego wyglądu, aż do trudności w mówieniu spowodowanych utratą zębów.
Dlatego, by uchronić naszego smyka przed tym bolesnym schorzeniem, warto przeczytać i zastosować się do naszych zaleceń i możliwie najwcześniej rozpocząć profilaktykę.
1.Przede wszystkim szczotkuj maluszkowi zęby mleczne co najmniej dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Nie zapominaj o czyszczeniu języka – na nim również gromadzą się bakterie. Gdy dziecko jeszcze nie ma ząbków, przetrzyj mu buzię gazą nasączoną naparem z rumianku bądź przegotowaną wodą.
2.Staraj się nie karmić dziecka przed snem.
3.Unikaj oblizywania łyżeczki, którą karmisz szkraba, ponieważ w ten sposób przenosisz szkodliwe bakterie ze swojej jamy ustnej do buzi dziecka.
4.Nie podawaj maleństwu butelki do łóżka, niech z nią nie zasypia. Jeśli jest to konieczne, najlepiej by w butelce znajdowała się czysta woda, ponieważ każdy płyn z wyjątkiem wody, może być przyczyną próchnicy. Musisz pamiętać, że mleko zawiera cukier, który jest idealną pożywką dla bakterii.
5.Nie podawaj maluchowi słodyczy, napojów dosładzanych ani nie dosładzaj preparatów mlecznych.
6.Kup pierwszą szczoteczkę wraz z pojawieniem się mleczaków.
7.Pamiętaj, by używać tylko pasty przeznaczonej dla dzieci. Wiąże się to z odpowiednią dla nich ilością fluoru.
8.U większych dzieci postaraj się wprowadzić nawyk dbania o zęby, o to by w jamie ustnej nie zalegały resztki pokarmowe.
9.Ważne jest również niepodjadanie między posiłkami, zwłaszcza produktów węglowodanowych.
Komentarze 38
moja mała jeszcze ząbków nie ma a już ładnie operuje szczoteczką. ma ją zamiasr gryzaczka.
My mamy 12 zabków. Na razie śliczne i śnieżnobiałe. Stosujemy w/w rady tylko z jedną najważniejszą mamy problem.. Maluch nie lubi myć ząbków. Zabawiamy go i czasem da sobie umyć, czasami drze sie wniebogłosy...
filiptar a jak nie był tylko jeden ząbek to maluch lubiał go szorować czy też nie?
tak konieczne jest mycie przynajmniej 2 razy dziennie ząbków, pruchnica u małych dzieci tez się zdarza
przede wszystkim mycie ząbków... teraz jest bardzo duży wybór past owocowych dla maluszków, zabawko-szczoteczek itp. dzieciaki chętniej wykonują tą przykrą dla nich czynność gdy stworzy się wokół niej odpowiednią otoczkę
puncowinaka wlasnie wczesniej mył z chęcia jak było mniej zabków, teraz ze wszytskim na nie... taki okres chyba
osz to pewnie tak. moja nie ma zabków a szoruje dziąsła, ale obowaiam sie wlasnie ze jak ząbki wyjdą to sie jej znudzi. chociaz jak bedzie miała smakową paste, kolorową szczoteczke i ja bede myła razem z nią... może bedzie lubiła tą czynność
oj próbowalismy tego też... ale zycze ci powodzenia!
blee... te smakowe pasty dla dzieci są paskudne. ja zawsze preferowałam te mocno miętowe. Trudno. Może się przefluorowałam.
niepodjadanie między posiłkami? Mówmy o rzeczach realnych...
A tak na marginesie, zapomniano tu wspomnieć o częstych wizytach kontrolnych u dentysty. Moja mamusia wcześnie zaciągała mnie do stomatologa, dzięki czemu przez długie lata nie miałam później problemów z zębami.
o nie! ja sie masakrycznie boje dentysty. moja córka bedzie z mym mężem tam chodzic bo ja nie pójdę :)
ja nigdy nie miałam problemów z pójściem do dentysty.Wszystko dzieki mamie, potrafiła mi tak wytłumaczyć, zagadać..że juz jako małe dziecko nie bałam sie dentysty. Chciałabym, żeby i mój synek był taki.
a to mi rodzice tez mowili, zagadali ale ja mimo wszytko uciekalam z fotela, gryzlam stomatologa. teraz co prawda juz go nie gryze , ale boje sie baaaardzo
a moje wizyty w gabinecie stomatologicznym kosztowały rodziców podwójnie - to z racji "prezentów od pani dentystki", które dostawałam za niegryzienie ;D
jako dziecko tez mama prowadzila mnie do prywatnego dentysty dla dzieci gdzie po wizycie można było sobie wybrac prezent. były kolorowe zeszyty i naklejki.
to takie przekupstwo było:)))
a my mamy postep, mały zaczyna chetnie myc ząbki. Ma swoja eletryczna szczoteczkę i odpukać.... Myje 2 razy dziennie:)
ooo tak! jakbym miała elektryczna szczoteczke to sama bym chetniej myła :D
więc teraz możesz małej taką zafundować:) my wiele rzeczy nie miałyśmy, ale mozemy za to dzieciakom dac teraz:)
teraz szczoteczki do zębów dla dzieci mają tak niesamowite formy, że mycie zębów stało się z pewnością znacznie atrakcyjniejsze niż kiedyś.
tak czy siak, z pewnością łatwiej nakłonić dziecko do mycia zębów niż do pójścia do dentysty.
chociaż... tutaj też pojawiają się innowacje. bo kto kiedyś słyszał o truskawkowym czy "cocacolowym" znieczuleniu?
pierwszy raz słyszę..
jak to truskawkowym znieczuleniu?
???? moja mała od kiedy pokazały jej się ząbki przyzwyczaiła się do szczoteczki...fakt pasty teraz są o takich smakach,że zamiast dzieci myć nimi ząbki to je jedzą..dlatego wolę takie bezsmakowe.
truskawkowe znieczulenie??? gdzie u stomatologa?
ja tez o takim nie słyszałam, greeg napisz cos wiecej
Boję sie tej próchnicy, bo wtedy będzie trzeba iśc z dzieckiem do dentysty. A ta wizyta mnie bardzo przeraża... jak wytłumaczyć dziecku, że to nie będzie bolało itd.
lepiej nie mówić o bólu wcale.. bo jak sie obieca że nie będzie bolało, ale przecież raczej będzie, to dziecko straci zaufanie. Najlepiej powiedzieć, gdzie sie idzie i zmienić temat, podkreślić że się bezie obok itp. ale o bólu czy jego braku nie wspominać. Już samo słowo ból może byc dla dziecka źródłem stresu.
Cięzka przeprawa może z tym być. Na razie mamy sliczne mleczaki:) Katerina ty juz przez to przechodziałs?
Teraz są takie cuda w dentysty że w głowie się nie mieści:)Kolorowe wypełnienia,diamenciki,kolorowe aparaty na zęby.a dla dzieciaczków pasty znieczulające smakowe,pachnące płyny do lakowania.Tylko trzeba dziecko od małego oswajać z dentystą:)
A ja z małą byłam już u dentysty jak miała 2 latka.tak żeby zobaczyła ,że to nie jest nic strasznego. To zależy od dentysty bo ten nasz to od razu jakieś zabawki ,naklejki jej dawał...
jak nam jeszcze 2 zebale wyrosną to chyba tez sie wybierzemy. Mamy już 14 ząbków. Dwa sie dzis w nocy przekłuły.... no i nie było spania...
u nas dopiero 2 i pł zęba.... ale jak będzie więcej ząbków to wizyta u dentysty bedzie obowizkowa
i po drzemce nastepny zabek... Tylko czekac az wyjdzie nastepny. Teraz 3 na raz mu ida wszytskie kly...
Truskawkowe, bananowe itp. znieczulenia są po to, aby większe dzieci nie poczuły jak je "komarek" ukłuje w ząbki.
"Komarek" to jest zwykłe znieczulenie, czyli zastrzyk:)
jak byłam mała to niby pani dentystka psikała znieczuleniem.. a ja dalej czułam