Nie każda infekcja wymaga wizyty u lekarza. Jeśli jej przebieg jest stosunkowo lekki, zanim zdecydujemy się zażyć leki farmakologiczne, warto skorzystać ze sprawdzonych sposobów swoich babć. Tak naprawdę odpowiednia dieta, zachowanie higieny osobistej i stosowanie wcześniej wspomnianych domowych metod walki z przeziębieniem, daje o wiele lepsze rezultaty niż łykanie pigułek z apteki.
Co to znaczy odpowiednia dieta? Przede wszystkim bogata w warzywa i owoce. Jak powszechnie wiadomo, są one wspaniałym źródłem witamin i innych składników mineralnych. Podając choremu maluchowi coś na ząb, dbajmy by na talerzu znalazło się coś lekkiego i zdrowego. W czasie choroby unikajmy potraw ciężkostrawnych, czyli zapomnijmy o chrupiących schabowych na rzecz ryb, bogatych w kwasy omega-3. Do tego surówka z marchewki i gotowany ziemniaczek. Jasne, że smykowi apetyt nie będzie dopisywać, ale właściwe odżywianie przy przeziębieniu odgrywa znaczącą rolę. Dziecko niech też dużo pije! Najlepiej, by przy łóżku zawsze stało coś do picia: woda mineralna, owocowa czy zielona herbatka. To bardzo ważne, zwłaszcza przy gorączce, wymiotach czy biegunce.
Nie powinno się też rezygnować z codziennej kąpieli z powodu choroby. Nie wpływają one negatywnie, wręcz przeciwnie – zachowanie higieny powoduje, że zdrowiejemy szybciej. Do wody można też dodać olejek eteryczny, co da rezultat inhalujący. Pokój, w którym przebywa chory dobrze jest dwa razy dziennie wietrzyć i dodatkowo nawilżać. Suche powietrze z pewnością nie sprzyja zdrowieniu.
Jednak sama dieta i świeże powietrze często nie wystarczy, by wygrać z przeziębieniem. Wówczas warto sięgnąć po stare i sprawdzone domowe sposoby, czyli naturalne leki.
Co na katar?
Najlepszym sposobem na katar są inhalacje. Pamiętaj, że niektóre preparaty, stosowane przy inhalacjach mogą wywołać uczulenie. Najbezpieczniejsza w tym przypadku jest zwykła sól kuchenna. Zagotuj 2 litry wody z 2 łyżkami soli, następnie lekko ostudź i postaw przy łóżeczku maluszka. Postaraj się garnek ustawić w bezpiecznym miejscu, by dziecko się nie oparzyło. Jeśli smyk nie ma alergii, inhalacje możesz robić z rumianku, szałwii czy z majeranku. Wtedy należy zagotować 2 torebki ziółek w litrze wody.
Co na bolące gardło?
Trzy słowa – mleko, miód, czosnek. Stary i naprawdę bardzo dobry sposób. Do gorącego mleka należy dodać odrobinę masła i łyżkę miodu. Wszystko to zamieszać, a następnie dodać rozgnieciony ząbek czosnku. Podajemy dziecku jeszcze ciepłe. Sam miód również jest bardzo dobry na gardło, jednak należy pamiętać, że duża jego ilość może podrażnić błonę śluzową. Dlatego też nie raczmy miodem przy każdym posiłku zwłaszcza małego dziecka.
Na ból gardła bardzo dobry jest też napar z szałwii, którym robimy płukanki.
Co na kaszel?
Herbatka z lipy. Zalewamy wrzątkiem 2 łyżeczki suszonych kwiatów lipy i parzymy pod przykryciem około 10 minut i przecedzamy. Następnie podajemy choremu kilka razy dziennie. Przy wysokiej gorączce najlepiej jest ją lekko ostudzić i podać po prostu ciepłą, a nie gorącą.
Świetna na kaszel jest też inna ziołowa mieszanka, również z dodatkiem lipy. Dodajemy w równych porcjach suszone kwiaty lipy, czarnego bzu, szałwii i babki lancetowatej. Wszystko to mieszamy, następnie odmierzamy 2 łyżeczki i zalewamy je wrzątkiem. Parzymy 10 minut i odcedzamy.
Prócz herbatek w walce z uporczywym kaszlem można wykorzystać też syropy własnej roboty. Jednym z nich jest syrop z cebuli. Dwie duże cebule należy obrać i pokroić w plastry, które układamy warstwami w słoiczku. Każdą warstwę przesypujemy cukrem bądź zalewamy miodem. Następnie trzeba odczekać kilka godzin i zlać syrop do buteleczki. Podajemy go dziecku kilka razy dziennie.
Co na wzmocnienie?
Czosnek. Ma działanie antybakteryjne i przeciwwirusowe, dlatego jest nazywany naturalnym antybiotykiem. Bardzo dobrze jest go zjadać na surowo, choćby posypując rozdrobnionym czosnkiem chleb z masłem.
Komentarze 5
U nas też jest dużo czosnku i miodu. Jak widzę, że małą cos bierze to daje jej cytrynę z miodem.
A co dla kobiet w ciąży? Przeziębienie przecież i je dopada. Co oprócz domowych metod i Prenalenu, który znam?
Oprócz tradycyjnych "naturalnych antybiotyków" czyli wymienionych w artykule czosnku, miodu czy imbiru polecam także mniej znane: http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=1387
Kilka rzeczy mnie zaskoczyło...
Fajnie, że ciągle propaguje się znane od lat domowe sposoby na przeziębienia. Ja też wiele z wymienionych w artykule stosuje na sobie i moich dzieciach. A jeśli chodzi o kobiety w ciąży to mnie lekarze zawsze leczyli homeopatią i z dobrym skutkiem. Z resztą do tej pory na przeziębienia (oprócz oczywiście domowych sposobów) bierzemy Engystol.
Niestety nie każdemu one pomagają. Każdy powinien znaleźć to co mu pomoże. Ja zdecydowanie wolę np. Engystol niż syrop z cebuli.