Zdrowie dziecka zależy od jego diety - wywiad z Agnieszką Górniakowską

Młoda mama, dziennikarka TVN, TVN24, TVN Style i TVN Meteo, a także autorka książki o żywieniu dzieci "Zdrowy Start" - Agnieszka Górniakowska. Z Panią Agnieszką rozmawiałam o pomyśle na książkę, żywieniu dzieci i niemowląt oraz o tym co to jest programowanie żywieniowe.    

Agnieszka Górniakowska Co skłoniło Panią do napisania książki o żywieniu niemowląt i dzieci?

Powodów było kilka. Między innymi książka jest efektem pojawienia się na świecie mojego syna. Żywieniem interesuję się już od wielu lat, a po urodzeniu Miłoszka moje poszukiwania zawęziły się do wpływu odżywiania na zdrowie i rozwój maleńkiego człowieka.
Zastanawiałam się na przykład czy mój syn powinien być wegetarianinem (zarówno ja jak i mój mąż byliśmy wegetarianami przez 16 lat). Czy na pewno to, co sprawdziło się w przypadku dorosłego człowieka będzie też służyć małemu dziecku? Czy dieta dużego i małego człowieka różni się tylko wielkością porcji? Tych pytań było wiele.

W tym czasie prowadziła też Pani na antenie TVN Style program o żywieniu niemowląt i małych dzieci.

Do każdego odcinka zapraszaliśmy gości – naukowców, lekarzy, bądź dietetyków. Wszyscy zawodowo zajmują się żywieniem najmłodszych i są prawdziwą skarbnicą wiedzy.
Udało nam się obalić wiele mitów na temat odżywiania maluszków jak np. to, że najzdrowszy dla  niemowlaka jest domowy rosołek lub to, że biszkopty nauczą nasze dziecko prawidłowego gryzienia.

Czy kobiety mają dziś dużą wiedzę na temat zdrowego odżywiania swoich pociech?

Młode mamy mają mentlik w głowie. A wszystko za sprawą nadmiaru różnych, często sprzecznych informacji. Co innego słyszymy od koleżanek, co innego od naszych mam i babć. Do tego dochodzi jeszcze Internet, w którym mieszają się rzetelne wiadomości z istnymi bzdurami.
Niestety w Polsce mamy ograniczony dostęp do poradni dietetycznych. Żeby dostać się do dietetyka to trzeba mieć poważny problem i skierowanie do poradni, a nie wszyscy pediatrzy poszerzają swoją wiedzę na temat żywienia, by móc później mądrze doradzać swoim pacjentom.

Pomyślałam sobie, że fantastycznie byłoby stworzyć nowoczesny, aktualny i rzetelny przewodnik po odżywianiu  niemowląt i małych dzieci, a tym samym podzielić się z innymi rodzicami wiedzą, którą udało mi się zgromadzić. Konsultantem książki jest  Pani dr Anna Stolarczyk, która przez wiele lat była kierownikiem poradni dietetycznej w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Każdy rozdział książki kończy się radą Pani doktor.

Co rodzice znajdą w „Zdrowym Starcie”?

„Zdrowy Start” uczy krok po kroku jak odżywiać niemowlęta i małe dzieci by prawidłowo się rozwijały, a w przyszłości cieszyły się witalnością i dobrym zdrowiem. Poradnik adresowany jest przede wszystkim do kobiet w ciąży i rodziców dzieci  od urodzenia do 3.go roku życia, chociaż zasady żywienia i przepisy kulinarne zawarte w książce sprawdzają się również w przypadku starszych dzieci.
W poradniku znajdują się również sprawdzone przepisy, żeby młoda mama wiedziała  jak przygotować pierwszą zupkę lub inne smaczne danie dla swojego dziecka, jak włączyć do diety mięso, rybę, jak i kiedy dodać do zupy żółtko. Podpowiadam jak nauczyć dziecko jeść warzywa, pić wodę, bezpiecznie włączyć do diety gluten. W książce znajduje się też opracowany przez pediatrów aktualny Schemat Żywienia Niemowląt wraz z obszernym komentarzem.

Była Pani wegetarianką. Co sądzi Pani o wegetarianiźmie u dzieci, wymuszonym w pewien sposób przez rodziców. Rodzice nie jedzą mięsa i dlatego też dziecko nie je. Jest to zdrowe, dobra dla niemowlaka, małego dziecka?

Jest to bardzo indywidualna sprawa. Jeżeli ktoś jest wegetarianinem z powodów ideologicznych, to trudno będzie przekonać taką osobę, by inaczej żywiła swoje dziecko. Oficjalne stanowisko polskich pediatrów i dietetyków jest jednoznaczne – wegetarianizm w przypadku niemowląt i małych dzieci to niezbyt dobre rozwiązanie. Nie oznacza to, że nie jest możliwe takie skomponowanie bezmięsnej diety by służyła ona maluchom. Jest to jednak trudne, wymaga wiedzy i doświadczenia.  Bo jak np. zadbać o to by w diecie malucha nie zabrakło żelaza? Zapasy zgromadzone w życiu płodowym kończą się po mniej więcej 6 miesiącach życia. Wprowadzenie do diety maluszka niewielkiej ilości mięsa rozwiązuje  ten problem. Można oczywiście dostarczyć dziecku żelazo z produktów roślinnych, ale należy pamiętać, że nie jest ono zbyt dobrze przyswajane. Poza tym proszę przekonać małe dziecko by zjadło codziennie porcję szpinaku i duży pęczek natki pietruszki.

W książce „Zdrowy Start” jest rozdział o wegetarianizmie dzieci. Ten temat był mi szczególnie bliski. Ja nie chciałam eksperymentować na swoim synu dlatego też Miłosz je mięso. Zresztą z dużym apetytem.
Uważam, jednak że wszytko jest dla ludzi i jeżeli ktoś  chce, aby jego dziecko wychowywało się na diecie bezmięsnej to możliwe jest takie jej skomponowanie, by dziecko dobrze się rozwijało. (Zakładam jednak spożycie nabiału, jaj, świetnie by było włączyć też do diety dziecka ryby). Trzeba mieć jednak świadomość, że nie będzie to łatwa droga. Czeka nas więcej pracy i wysiłku. Będzie też wymagało systematycznych badań i konsultacji. Trudna droga, aczkolwiek nie niemożliwa.

Co sądzi Pani o jedzeniu dla dzieci w słoiczkach kupowanych w sklepach. Czy nie lepsza jest zupka przygotowana samemu w domu?

Zdrowy Start2 Danie w słoiczkach są to tak zwane produkty specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Oznacza to, że są bezpieczne, gdyż wykonano je z produktów ekologicznych, czyli ekologicznych warzyw, owoców, mięsa z ekologicznego chowu, a dodatkowo są przebadane na obecność pestycydów, azotanów i innych nieporządanych  składników.

Uważam, że nie uciekniemy od cywilizacji. Poza tym z pewnych udogodnień warto korzystać, oczywiście w takim zakresie w jakim nam to odpowiada. Nie wyobrażam sobie jechać z niemowlęciem na wakacje do Egiptu i karmić je tamtejszą kuchnią. Było by to bardzo niebezpieczne, chociażby ze względu na inną florę bakteryjną.  Wrzucenie do walizki kilku słoiczków może „uratować nam życie”.
Są one również wygodne na samym początku rozszerzania diety. Niemowlę, które uczy się dopiero jeść inne rzeczy niż mleko i zjada bardzo niewiele, zaledwie 2 - 3 łyżeczki. Wspomagając się daniami ze słoiczka możemy więc zaoszczędzić trochę czasu.
 
Co to jest programowanie żywieniowe?     

Należy pamiętać, że od tego co nasze dziecko będzie jeść w pierwszych latach po urodzeniu, od tego jak skomponujemy jego dietę zależeć będzie jego zdrowie w całym dorosłym życiu. Naukowcy mówią tu o programowaniu zdrowia poprzez odżywianie. Pozostawia to nam, rodzicom dużą rolę do popisu ale też ogromną odpowiedzialność. Nie kto inny jak właśnie my możemy „zaprogramować” nasze dzieci prozdrowotnie lub też chorobotwórczo. Upraszczając – od tego co położymy na talerzu maluszka zależeć będzie jego zdrowie i skłonność (oby jej brak!) do chorób takich jak otyłość, osteoporoza, miażdżyca, czy cukrzyca. Warto się więc postarać, gdyż jest to „bagaż”, który będzie towarzyszyć dziecku przez całe dorosłe życie.

Czy może podać Pani kilka podstawowych zasad codziennego żywienia dziecka?  

Warto nauczyć dziecko pić wodę. Woda jest fantastycznym napojem i zarówno niemowlę, jak i małe dziecko może ją pić. Nieprawdą jest, że trzeba ją posłodzić, bo dziecko  inaczej jej nie wypije. Nieprawdą jest również to, że dziecko powinno pić tylko soczki, albo herbatki dla dzieci, bo coś innego nie będzie mu smakowało. To mit. Dziecko, które dostaje do picia wodę przyzwyczaja się do gaszenia pragnienia w ten właśnie sposób. To idealne rozwiązanie. Jeśli chcemy, aby dziecko piło soczki pamiętajmy, że są one słodkie i kaloryczne. Problemem staje się próchnica, a także to, że dziecko, które na spacerze wypije sok i zagryzie go herbatnikami później nie zje obiadu. Dlatego warto dozować soki.
Poza tym warto zadbać o to by nasze dziecko jadło warzywa. Dlatego też proponuję od nich właśnie zacząć rozszerzanie diety niemowlęcia. Owoce są bardzo wyraziste w smaku. Dziecko, które nauczy się jeść dużo owoców może mieć problem z zaakceptowaniem mniej wyrazistego smaku warzyw.  W  „Zdrowym Starcie” zachęcam żeby zacząć od dyni, marchewki, ziemniaka – pokarmów neutralnych w smaku, łagodnych i bezpiecznych dla najmłodszych.

Warzywa są  też doskonałe do nauki samodzielnego jedzenia. Podgotowane jarzyny dziecko może brać  do rączki i nawet jak się trochę pobrudzi to nie jest to taki problem jak na przykład przy kaszce.
Uważajmy natomiast na owoce i soki. Zalecana ilość dla niemowląt i małych dzieci to zaledwie 150g w ciągu doby. Soki i owoce w diecie maluchów liczymy łącznie.

Wiele mam przyprawia niemowlęce dania. Czy to dobry pomysł?

Nie należy solić dań przygotowywanych dla niemowląt. Sól obciąża niedojrzały przewód pokarmowy dziecka, może nawet uszkodzić nerki.  
Nie ma też potrzeby słodzenia niemowlęcych potraw i napojów. Pamiętajmy, że dziecko ma zupełnie inaczej wykształcone kubki smakowe, odbiera smaki dużo bardziej intensywnie niż my.

Czy małe dziecko może jeść ciemne pieczywo, wszystkie kasze i razowe makarony? Czy nie są one zbyt ciężkostrawne?

Dziecko może jeść różne rodzaje pieczywa, najlepiej gdy nie jest to upieczona na polepszaczach kajzerka, a kupiona w sprawdzonej piekarni grahamka, bułeczka orkiszowa lub pieczywo pszenno-żytnie.
Postarajmy się również nauczyć dziecko jeść kasze. To kopalnia witamin z grupy B, których niedobór ma aż 80% maluszków między 1 a 3 rokiem życia.
I na koniec pamiętajmy, że najzdrowsze jest to co rośnie w naszej strefie klimatycznej, w naszym regionie, w sezonie. Jeżeli chcemy, żeby nasze dziecko jadło tropikalne owoce to podawajmy je od czasu do czasu, lub też na egzotycznych wakacjach. Owoce i warzywa, które sprowadzane są do nas odległych krajów, są wcześniej spryskiwane chemią by przetrwały transport. Poza tym zrywane są zupełnie zielone, a dojrzewają już w miejscu przeznaczenia, w specjalnych „dojrzewalniach”. Takie owoce i warzywa to wątpliwe źródło cennych składników odżywczych.

Najlepsze dla naszych dzieci są rodzime owoce - jabłka, gruszki, śliwki, maliny, a także warzywa, które rosną w naszej strefie klimatycznej. Pamiętajmy też o porach roku. Truskawki i arbuzy serwujmy dzieciom latem, a zimą wzbogaćmy naszą dietę o kwaszonki. Gdy za oknami mróz pomidor ani nie smakuje, ani nie jest zdrowy.

Zdrowy Start Jedną z dwóch książek "Zdrowy Start" Agnieszki Górniakowskiej możecie wygrać w naszym konkursie.
Zachęcamy do zapoznania się z
warunkami konkursu.

 Wywiad przeprowadziła Agnieszka Jasińska.

Źródło: materiał własny

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Agnieszka
Autor: Agnieszka
Nazywam się Agnieszka Jasińska. Od kilku lat związana jestem z serwisami parentingowymi, głównie ze StrefaMamy.pl. Bacznie obserwuję również to co wymyślają, tworzą i próbują nam sprzedać producenci akcesoriów i produktów dla dzieci. Sama nie ma (jeszcze) dzieci. Mam jednak z nimi, a także z ich rodzicami styczność praktycznie codziennie przez co ich potrzeby nie są mi obce.

Komentarze 2

filiptar

Świetna książka, wiele w niej dobrych rad i pomysłów. Próbowałam sił w konkursie... jak zwykle sie nie udało. Szkoda. Książkę przeglądałam u koleżanki.

filiptar 2 lata, 8 miesięcy temu
None

Rewelacyjna książka dla laików jeśli chodzi o gotowanie. Świetne przepisy, łatwe do przyrządzenia i ... - synek uwielbia te potrawy (mi też smakują- momi iż nie dodaję soli tylko zioła). Zdecydowanie TAKKKKKK

komentarz 2 1 rok, 5 miesięcy temu

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!