Zimowy wypoczynek w kraju czy zagranicą

Mimo, że jesień jeszcze trwa i do kalendarzowej zimy zostało trochę czasu, to jednak prawdą jest, że te kilka tygodni minie jak jeden dzień. Dlatego, jeśli zamierzasz wyjechać z rodziną na zimowy wypoczynek, teraz jest idealny moment, by wybrać interesującą Was ofertę.
Być może zastanawiasz się, czy w tym roku zostać w Polsce i cieszyć się śniegiem w naszych górach, czy jednak wybrać zagraniczne atrakcje. Trochę się boisz, bo przecież Twoje dziecko jest jeszcze takie maleńkie…Czy minusowa temperatura mu nie zaszkodzi? Może jednak lepiej zostać w domowym zaciszu, a na rodzinną wycieczkę wybrać się wiosną, a najlepiej latem? Jeśli odkąd zrodził się pomysł o wspólnym wypadzie, ciągle masz w głowie tysiące tego typu pytań, oto nadszedł czas, by je zweryfikować.

Przeczytaj, gdzie jechać z dzieckiem na ferie.

Wiedz jedno – jeżeli oboje macie ochotę gdzieś razem wyjechać, a wasz smyk jest zdrów jak ryba, nie ma co do tego absolutnie żadnych przeciwwskazań! Wręcz przeciwnie – klimat, który panuje zimą pozytywnie wpływa na odporność malucha (dorosłych oczywiście także), na kondycję oraz, co ciekawe, na apetyt dziecka!

A teraz: gdzie jechać? W Polsce jest cała masa ofert wypoczynku w naszych górach, ale nie tylko. Fantastyczne ferie można też spędzić nad Bałtykiem i bardzo wiele rodzin właśnie tam najchętniej wybiera się na zimowe wczasy. W styczniu, czy lutym jest tam zdecydowanie mniej turystów aniżeli latem, dlatego nie powinnaś bać się tłumów na plaży. A świeże, nadmorskie powietrze doda sił i energii. Warto też wiedzieć, że zimą ilość jodu w powietrzu staje się większa, ponieważ częściej wieje wiatr. To kolejny plus wyprawy nad morze.

Zapewne miłośników szusowania na nartach nie skusi szum fal i pustki na plaży. Dla nich to góry stoją otworem. Dla rodzin z dziećmi świetne będą Tatry czy Beskidy. Jeśli Twoje dziecko jest w wieku przedszkolnym, przede wszystkim pomyśl o stokach specjalnie stworzonych dla takich brzdąców.

Zagranicą także czeka na Was mnóstwo atrakcji. Czasem nawet wyjazd w góry poza Polskę kosztuje mniej niż w naszym rodzimym kraju, dlatego warto przemyśleć gdzie chcemy jechać. Problem jedynie może sprawić wybór transportu. Z maleńkim szkrabem lepiej nie wybierać się w dłuższą podróż pociągiem, ponieważ duża liczba ludzi może przyczynić się do tego, że dziecko czymś się zarazi. Dodatkowo któryś z pasażerów zechce otworzyć okno i przeciąg gotowy. Już dużo lepszy jest samochód. Jadąc nim sami decydujemy kiedy robimy postój i przerwę przeznaczamy na posiłek.

A który kraj ma najciekawszą ofertę dotyczącą zimowego odpoczynku? Na pewno są to Włochy. Śnieg leżący do kwietnia, błękitne niebo, słońce, fantastycznie przygotowane trasy narciarskie. Dodatkowym plusem jest cała masa przeróżnych knajpek umiejscowionych przy trasach, aby w razie zmęczenia móc ochłonąć i napić się czegoś ciepłego.

Austria i Słowacja także nie pozostają w tyle. Mówi się, że w Austrii narciarstwo alpejskie to właściwie już sport narodowy, dodatkowo jest bliżej Polski, co wielu polskich narciarzy wykorzystuje wyjeżdżając tam na trzy czy cztery dni. Równie popularna jest Słowacja, także ze względu na bliskie położenie z Polską. Bardzo wiele ośrodków narciarskich leży kilka godzin jazdy od naszej granicy. Dzięki temu można tam jechać choćby tylko na weekend. O tym jednak lepiej pomyśleć, gdy mamy nieco starsze dziecko, które dużo łatwiej i szybciej się aklimatyzuje. Maluszki potrzebują co najmniej dwóch tygodni, aby przyzwyczaić się do górskiego klimatu.

Jeśli jednak zima to absolutnie nie Twoja pora roku i dostajesz dreszczy na samą myśl o stoku narciarskim, warto pomyśleć o ciepłych krajach. Naprawdę wiele rodzin wręcz potrzebuje takiej odskoczni i te dwa-trzy tygodnie wolą spędzić wygrzewając się w słońcu i kąpiąc w ciepłym morzu.

Jednak jakąkolwiek ofertę byście nie wybrali, czy zagraniczną wyprawę czy wyjazd w Tatry, zwróć szczególną uwagę na hotel bądź pensjonat, na który się zdecydujecie. Jasne, że nie chodzi o to, aby warunki były nie z tej ziemi, ale po prostu lepiej jeśli maluch przebywa w ciepłym i czystym miejscu niż w zimnym i zatłoczonym schronisku. Im mniej ludzi, tym mniejsze ryzyko złapania niepotrzebnej infekcji. Dobrze też wyjeżdżając z dzieckiem, wiedzieć, gdzie znajduje się pobliska przychodnia.

Niestety także na urlopie zdarzają się te mniej radosne rzeczy i lepiej dmuchać na zimne. W górach lepiej nie wychodzić z bobasem, jeśli temperatura spada poniżej -10°C, z przedszkolakiem, gdy spada poniżej -15°C. Jeśli jest wyższa nie rezygnuj z codziennych spacerów z dzieckiem. To zwiększy waszą odporność i da mnóstwo frajdy.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Magdalena_Pacuk
Autor: Magdalena Pacuk
Mam 22 lata i studiuję pedagogikę integracyjną. Uwielbiam pracę z dziećmi i z nimi wiążę swoją przyszłość. Szczególnie interesuje mnie terapia dzieci niepełnosprawnych, z którymi mam kontakt dzięki praktykom studenckim. Naprawdę wiele mi one dają, bo teraz już wiem, co chcę robić w życiu. Inną moją wielką fascynacją jest kino z lat ’50 i ‘60. Nade wszystko kocham filmy z Audrey Hepburn i właściwie to już sama nie wiem za co. Jest w nich tyle uroku i piękna, że trudno to opisać. A „Rzymskie wakacje” mogę oglądać w nieskończoność!

Komentarze 1

None

Zapraszamy na ferie zimowe rodziny z dziećmi: www.villagreta.pl

Kraina Wygasłych Wulkanów czyli Góry Kaczawskie w Sudetach.

Agroturytyka dla rodzin z dziećmi 3 miesiące, 3 tygodnie temu

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!