Starsze dzieci z pewnością zechcą spędzić te kilka dni wolnego wśród rówieśników i w tym przypadku zorganizowanie im atrakcyjnego i przede wszystkim bezpiecznego zimowiska będzie dla rodziców zadaniem na najbliższy czas. Ale co z maluchami? Czy wyjazd w góry z kilkumiesięcznym szkrabem to tak naprawdę dobry pomysł?
Na rodzinny wyjazd do Zakopanego nawet z najmniejszym bobasem nie ma żadnych przeciwwskazań. Pod warunkiem, że będzie trwał nieco dłużej niż kilka dni, nawet ponad dwa tygodnie. Wszystko dlatego, że każdy organizm potrzebuje troszkę więcej czasu, aby się zaklimatyzować. Dla tak malutkich smyków dwa dni spędzone w zimnych górach raczej nie byłyby niczym przyjemnym. Jeśli jednak nie byłoby innej możliwości, lepiej zrezygnować z wjeżdżania na Gubałówkę, lecz pozostać w Zakopanem, gdyż tam jest po prostu cieplej.
Dzieciaki, które już nie tylko chodzą, ale także i jeżdżą na nartach, bądź wykazują chęć do nauczenia się, z pewnością będą miały wielką frajdę, jeśli zabierzemy je do Białki Tatrzańskiej. Znajduje się tam świetny stok Bania, który jest przeznaczony dla małych narciarzy. Podobnie zresztą jest i przy innych ośrodkach narciarskich, gdzie właściwie przy każdym jest stok do nauki jazdy. Rodzice naturalnie także będą się rewelacyjnie bawić!
Oczywiście moc atrakcji dla całej rodziny czeka nie tylko w polskich górach. Zapaleni narciarze, którzy „wypróbowali” na własnej skórze niejedno zagłębie narciarskie polecają Słowację. Jeśli śnieżne harce już się nam przejedzą możemy tam skorzystać z basenów termalnych, które z pewnością będą pewną odmianą. Podobne atrakcje znajdziemy we Włoszech czy Austrii.
Zobacz gdzie lepiej spedzić ferie zimowe - za granicą, czy w kraju.
W przypadku gdy niestety zasobność naszego zacnego portfela nie pozwala nam na jakikolwiek wyjazd na dłużej, warto wiedzieć, że dla małych dzieci niezwykłym wydarzeniem będzie także wypad z mamą i tatą choćby na jeden dzień w jakieś nieznane miejsce! Przecież jakakolwiek wycieczka jest zdecydowanie lepsza od gnuśnienia w fotelu przed telewizorem. I w dodatku działa niezwykle mobilizująco! Dla malucha z Warszawy, wyprawa z rodzicami nawet do Izabelina będzie na pewno fajnym przeżyciem, jeśli wcześniej nigdy tam nie był. Warto pamiętać, że nowe miejsca naprawdę często sprawiają, że chcemy je lepiej poznać, a co za tym idzie, może także i zacząć nową pasję.
W którekolwiek miejsce byśmy nie pojechali z naszym dzieckiem, musimy pamiętać o tym, że ferie to przede wszystkim czas dla niego. Dlatego postarajmy się, aby maluch był rzeczywiście zadowolony z rodzinnego wyjazdu i jeśli nie chce, nie lubi jeździć na nartach, nie zmuszajmy go do „cudownych” dni w Karpaczu. Pobyt u babci na wsi także zimą niesie za sobą całą masę fantastycznych przeżyć. Gdziekolwiek jednak nie wyjedziemy, najważniejsze jest przecież to, że jesteśmy razem! Wszak na co dzień, w ciągu roku szkolnego jest o to zdecydowanie trudniej.
Komentarze 4
polecam Rabkę-Zdrój i pensjonat pod dobrym aniołem :) www.poddobrymaniolem.com.pl
a ja zapraszam do Krainy Wygasłych Wulkanów czyli w Góry Kaczawskie w Sudetach :-) www.villagreta.pl
ja w tym roku bylam z dzieckiem w szklarskiej porebie wybralam obiekt przystosowany dla rodzin z dziecmi po dosc dlugich poszukiwaniach w koncu znalazlam na tej stronie http://otonoc.pl/noclegi-szklarska-poreba polecam
A ja zapraszam w Beskid Niski do Buczynowej Doliny, miejsca z klimatem, przyjaznego dzieciom:)
www.buczynowadolina.com