Najczęściej rodzice nadają dziecku to imię, które im się najbardziej podoba. Muszą jednak pamiętać o tym, że nie może być ono śmieszne i zbyt dziwaczne. Nikt nie lubi być wyśmiewany i narażany na złośliwości, a dzieci w szkole potrafią być bezlitosne. Pomimo, że od najmłodszych lat kochamy i ubóstwiamy imię Delfina, lepiej nie nazywajmy tak naszej córeczki, zwłaszcza, gdy na nazwisko mamy np. Łoś. Imię powinno w pewien sposób pasować do nazwiska, a to połączenie, chcemy lub nie, budzi zabawne skojarzenia i uśmiech na twarzy. Po co, więc ryzykować, że nasza pociecha przez swoje wyjątkowe imię wpadnie w kompleksy i będzie mniej pewna siebie?
Jednakże, gdy kompletnie nie mamy pomysłu na imię dla bobasa, warto skorzystać z kilku sprawdzonych sposobów. Jednym z nich jest przejrzenie kalendarza i wypisanie tych, które naszym zdaniem są najciekawsze. W ten jakże prosty sposób można znaleźć wiele imion, wśród których będzie to jedno, wyjątkowe.
Podobnie działają, tzw. księgi imion, które można nabyć w księgarniach lub znaleźć w Internecie. Co ciekawsze, zawierają one nie tylko sam spis imion, ale także ich znaczenie oraz pochodzenie. Do każdego z nich przypisane są pewne cechy charakteru i osobowości, co często jest istotne dla rodziców.
Czasem też mama i tata chcą podejść do sprawy tradycyjnie i poszukują „wizytówki” swojego maleństwa wśród imion przodków. I tak mały Jasio otrzymuje coś w spadku po dziadku na całe życie… Analogicznie rzecz się ma z tymi, którym dużo zawdzięczamy. Jest to po prostu dobry sposób, aby ich tym samym wyróżnić.
Kolejną ważną kwestią jest to, by ślepo nie ufać modzie panującej na dane imiona, a kierować się swoimi upodobaniami. Mimo, iż pewne są popularne, warto zastanowić się czy chcielibyśmy, aby nasza córka była jedną z wielu Julek w klasie.
Nim podejmiemy tę decyzję, warto posłuchać wskazówek przyjaciół, czy dziadków. Jednak ostateczne postanowienie i tak należy do rodziców dziecka. Na pewno nie warto ulegać presji! Prędzej czy później będziemy żałować, że posłuchaliśmy swojej mamy i nazwaliśmy synka Franciszek, choć nie znosimy tego imienia.
Oprócz stosowania tych bardziej tradycyjnych metod, rodzice mogą się także pobawić w tworzenie imion. Wystarczy, że na karteczkach spiszemy wiele z nich (im więcej tym lepiej). Następnie tniemy je na części w ten sposób, by każde imię zostało podzielone na sylaby i wrzucamy wszystko do jednego pojemnika. Ostatnim krokiem jest wylosowanie dwóch lub trzech karteczek i połączenie ich w jedno imię. Mimo, iż jest to z pozoru tylko zabawa, to jej wyniki mogą być naprawdę zaskakujące!
Chociaż istnieje wiele sposobów, to imię jest jedno i na całe życie. Poprzez swój wybór sprawmy radość nie tylko sobie, ale też swojemu dziecku.
Komentarze 6
My z męzem sie długo zastanawialiśmy, chcieliśmy imię krótkie i niepopularne...ale.. chyba duzo rodziców to mie uwazało za niepopularne... bo potem w rankingach szybko wspięło sie do góry niestety.
Nieraz dziwaczne i zabawne połączenie imienia z nazwiskiem dziecko może obrócić w zaletę, jeśli jest przebojowe i lubi być w centrum zainteresowania.
Zauważyłam, że im bardziej zakompleksieni rodzice, tym bardziej udziwnione imiona mają ich dzieci.
imię jest bardzo ważne, z psychologicznego punktu widzenia: "moje imię to ja"
Greeng, ciekawa teoria:) ale chyba się sprawdza
Ja od dawna wiedziałam,że będzie Weronika.Nie wiem skąd mi się to wzięło ale uwielbiam to imię.