Systematyczne wdrażaniePrzeczytaj o sposobach mycia głowy bez płaczu.
Po co?
Nawet małe dziecko musi znać sens swoich działań. Samo z siebie nie bardzo będzie wiedziało, po co właściwie ma tak często myć ręce, a zwłaszcza wtedy, kiedy nie są zabrudzone. Rolą rodzica jest uświadomienie mu znaczenia tej czynności. Oczywiście nie trzeba mówić od razu o bakteriach, chorobach spowodowanych niedbałością o higienę, ale wystarczy językiem dostosowanym do wieku dziecka opowiedzieć mu, że rączki mają na sobie takie niewidzialny brud, że mydło go zauważa i usuwa, a dzięki temu się nie choruje, a dzieci, które jedzą brudnymi rączkami, mogą zachorować. To powinno wystarczyć.
Wiersze i piosenki
Kiedy już zaczniemy systematycznie wdrażać dziecko do działań, można nieco urozmaicić te działania poprzez wiersze i piosenki. Bardzo dobrze sprawdza się śpiewanie podczas mycia rąk piosenki „Mydło”, wykonywanej przez zespół Fasolki. Dla dziecka staje się to rytuałem, który wykonują z rodzicem podczas mycia rąk. Można także przeczytać dzieciom wiersz J. Tuwima „List do dzieci”, czy inne utwory mówiące o potrzebie i konieczności dbania o higienę.
Dla opornych
Jeśli nasz maluch wyjątkowo opornie reaguje na czynności toaletowe, podczas mycia rąk piszczy
i krzyczy, można zastosować działania, które zwrócą jego uwagę i pozwolą skojarzyć mycie z radością i zabawą. Tutaj fantazja rodziców odgrywa znacząca rolę. Oswojenie powinno zacząć się od zabaw z mydłem, może to być, na przykład puszczanie baniek mydlanych. Można także poświęcić jedno mydło i stworzyć łazienkowego stworka, wystarczy wczepić w kostkę guziki, wystrugać pewne elementy. Kiedy już będzie on gotowy, wytłumaczmy maluchowi, że nasz stworek będzie pilnował czy faktycznie dziecko myje ręce, że będzie się cieszył, kiedy taki fakt nastąpi.
Warto zadbać również o to, żeby dziecko samo wybrało sobie mydełko i inne przybory toaletowe, by miało kolor ręcznika w swoim ulubionym kolorze. Najczęściej dzieci wolą od tradycyjnych mydeł w kostce te w płynie, tym bardziej, że jeśli są one przeznaczone dla dzieci, mają kolorowy obrazek na opakowaniu. Oczywiście istnieje tu niebezpieczeństwo, że dziecko będzie brało za dużo mydła na rączki, ale raczej po kilku razach, kiedy wyjaśnimy mu, iż nawet jedna kropelka wystarczy, powinno się do tego zastosować. I chociaż niektórym wydaje się, że kupowanie oddzielnego mydła jest zbędne, a dziecko ma się słuchać i już, postarajmy się zrozumieć też te małe pociechy, które pragną mieć coś swojego. Każdy z nas lubi mieć małe rzeczy, które cieszą oczy, sprawiają przyjemność, dziecko też. Jeśli dzięki temu będzie ono myć ręce, warto poświęcić kilka złotych. Wykształcimy w nim nawyk, który może ustrzec malucha przed chorobą.
Nagrody i kary
No i podstawowa sprawa w wychowaniu nagrody. Nagradzajmy dziecko za każdorazową sytuację, w której bez sprzeciwu umyje rączki, nawet jeśli to będzie tylko pochwała, to nasze dziecko postara się następnym razem bardziej. Pamiętajmy tylko, żeby nie popaść w skrajność i nie spowodować wykształcenia u naszej pociechy działania coś za coś – czyli ja umyję ręce pod warunkiem, że dasz mi lizaka. Ono samo musi chcieć to zrobić, a nawet jeśli nie chce, to powinno mieć poczucie, że musi to zrobić, bo rodzic tego wymaga. I raczej unikajmy karania, ono może jedynie spowodować, że dziecko jeszcze mniej chętnie będzie wykonywać i tak już nielubianą czynność.
Pamiętajmy, że nie od razu Kraków zbudowano i choć nasze działanie może być długotrwale, czasem może się nam wydawać, że to droga przez mękę, to jednak w końcu nasze wysiłki zaowocują. Życzymy cierpliwości w zmaganiach.
Komentarze 1
Ja ostatnio słyszałam, że jak dziecko myjąc ręce zaśpiewa pioseneczkę która trwa 20 sekund to wystarczające by zmyć wszystkie zarazki!