Raczkowanie budzi geniusza Einsteina w każdym dziecku

Mój Michałek nie potrzebował żadnego raczkowania. Nie miał dziesięciu miesięcy a już chodził- z dumą opowiada zadowolona mama. To dużo wcześniej niż inne dzieci. Mam w domu geniusza!
Tylko czy na pewno?
To absolutnie nie jest przypadek, że dzieci raczkują. I z całą pewnością jest to strategiczny etap dla rozwoju ….Intelektu dziecka.
Pozornie jedno i drugie to zupełnie różne sprawy. Ale tylko pozornie. Psychologowie, neurolodzy, pediatrzy a także ortopedzi biją na alarm- pozwólcie dzieciom raczkować!

Przeczytaj jak nauczyć dziecko innych codziennych czynności.

A co z modnym chodzikiem?
Cóż, to mebelek czasami przydatny, ale nie niezbędny dla dziecka.
Wymyślono go po to, aby mama mogła na przykład odcedzić ziemniaki. Dla bezpieczeństwa dziecka. Chodzik jest dobrym rozwiązaniem, kiedy dziecko przebywa w nim chwilę, dwie, ale nie więcej.

Z całą pewnością chodzik nie ma służyć do tego, aby dziecko jak najszybciej poszło na nóżki, chociaż, niestety, w ten sposób często jest traktowany.
Trudno zrozumieć tą radość i dumę rodziców, kiedy dziecko nie raczkuje, tylko od razu chodzi. Raczkowanie jest po prostu  kolejnym etapem rozwoju, z którego powinniśmy się cieszyć nie mniej niż z pojawienia się pierwszego ząbka.

Świadome zachęcanie dziecka do chodzenia z pominięciem raczkowania to gol strzelony do własnej bramki.

Raczkowanie dla dziecka jest jak system operacyjny dla komputera.

Jest podłożem, bazą i podstawą rozwoju fizycznego, ale głównie intelektualnego. W jaki sposób?
Podczas gdy maluch skupia się na wykonywaniu ruchów rączkami i nóżkami, mózg intensywnie pracuje. Dziecko musi poruszać jednocześnie lewą rączką i prawą nóżką a potem odpowiednio odwrotnie. Te naprzemienne ruchy pobudzają do aktywności  obie półkule mózgu (ruch lewą nóżką czy rączką jest możliwy dzięki pracy półkuli prawej). W efekcie tych specyficznych ruchów tworzą się w mózgu połączenia między obiema półkulami, które właśnie nieprzypadkowo decydują o zdolnościach intelektualnych. Im więcej połączeń, tym szybszy transport informacji z jednej do drugiej półkuli, lepsza praca mózgu, lepsza pamięć. Połączenia międzypółkulowe to na początku wąskie dróżki, które  z czasem zmienią się w drogi szybkiego  ruchu a nawet autostrady. Dzięki nim dziecko będzie miało lepsze możliwości przyswajania  nowych umiejętności od jazdy na rowerze, przez taniec, czytanie mapy,  mistrzostwo ortografii po medale olimpijskie i konstrukcję rakiet kosmicznych.

Zobacz jak rozwija się Twoje dziecko i kiedy będzie gotowe na raczkowanie.

Zbyt mało połączeń między półkulami może być  przyczyną kłopotów z koncentracją, nadpobudliwości, trudności z czytaniem, ortografią, z przyswajaniem wiedzy jak również problemów  z koordynacją widoczną np. w pływaniu, nauce tańca, na lekcjach wfu, na boisku. Dzieci, które nie raczkowały, mają problemy z trafieniem do celu lub ze złapaniem piłki. Trudność sprawia im nauczenie się tabliczki mnożenia a nawet dwunastu miesięcy.
 Nie służy rozwojowi dziecka zbyt częste wkładanie do chodzika czy też przesadne noszenie na rekach. Niektóre dzieci wymagają zachęty do raczkowania. Można pobawić się wtedy w pieska czy kotka albo pozwolić maluchowi przejść przez tunel, na końcu którego czeka uśmiechnięta mama.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Mariola_Kurczynska
Autor: Mariola Kurczyńska
Nazywam się Mariola Kurczyńska. Jestem terapeutą, pedagogiem oraz mamą Oli. Zawodowo zajmuję się dziećmi, ich rozwojem, problemami szkolnymi, terapią. Realizuję projekty edukacyjne, prowadzę szkolenia i warsztaty. Jestem autorką książki Obudź w dziecku olbrzyma oraz innych publikacji. Zapraszam również na stronę www.poradnia.legnica.pl

Komentarze

None

Dziwne, moje córy raczkowały a geniuszami nie są...Mam wrażenie, że artykuł jest zbyt ogólnikowy i przesadzony.

Raczek 1 rok, 3 miesiące temu
None

Dziwne... Ja natomiast mam wrażenie, że "Raczek" nie do końca zrozumiał artykuł. Specjalnie wyrzuciłam chodzik mojego synusia, żeby jak najdłuzej raczkował i mam w domu geniusza

wojtus2006 1 rok, 3 miesiące temu
None

A mój synek nie raczkował, i widzę że nie umie jeżdzić na rowerku nawet z podpórkami, oraz jest nadpobudliwy. Wić chyba coś w tym jest. Mam porównanie do starszego syna, który normalnie raczkował i dzisiaj jest najmądrzejszy w klasie, i świetnie pływa.

kara 7 miesięcy temu

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!