Tylko czy na pewno?Przeczytaj jak nauczyć dziecko innych codziennych czynności.
A co z modnym chodzikiem?
Cóż, to mebelek czasami przydatny, ale nie niezbędny dla dziecka.
Wymyślono go po to, aby mama mogła na przykład odcedzić ziemniaki. Dla bezpieczeństwa dziecka. Chodzik jest dobrym rozwiązaniem, kiedy dziecko przebywa w nim chwilę, dwie, ale nie więcej.
Z całą pewnością chodzik nie ma służyć do tego, aby dziecko jak najszybciej poszło na nóżki, chociaż, niestety, w ten sposób często jest traktowany.
Trudno zrozumieć tą radość i dumę rodziców, kiedy dziecko nie raczkuje, tylko od razu chodzi. Raczkowanie jest po prostu kolejnym etapem rozwoju, z którego powinniśmy się cieszyć nie mniej niż z pojawienia się pierwszego ząbka.
Świadome zachęcanie dziecka do chodzenia z pominięciem raczkowania to gol strzelony do własnej bramki.
Raczkowanie dla dziecka jest jak system operacyjny dla komputera.
Jest podłożem, bazą i podstawą rozwoju fizycznego, ale głównie intelektualnego. W jaki sposób?
Podczas gdy maluch skupia się na wykonywaniu ruchów rączkami i nóżkami, mózg intensywnie pracuje. Dziecko musi poruszać jednocześnie lewą rączką i prawą nóżką a potem odpowiednio odwrotnie. Te naprzemienne ruchy pobudzają do aktywności obie półkule mózgu (ruch lewą nóżką czy rączką jest możliwy dzięki pracy półkuli prawej). W efekcie tych specyficznych ruchów tworzą się w mózgu połączenia między obiema półkulami, które właśnie nieprzypadkowo decydują o zdolnościach intelektualnych. Im więcej połączeń, tym szybszy transport informacji z jednej do drugiej półkuli, lepsza praca mózgu, lepsza pamięć. Połączenia międzypółkulowe to na początku wąskie dróżki, które z czasem zmienią się w drogi szybkiego ruchu a nawet autostrady. Dzięki nim dziecko będzie miało lepsze możliwości przyswajania nowych umiejętności od jazdy na rowerze, przez taniec, czytanie mapy, mistrzostwo ortografii po medale olimpijskie i konstrukcję rakiet kosmicznych.
Zobacz jak rozwija się Twoje dziecko i kiedy będzie gotowe na raczkowanie.
Zbyt mało połączeń między półkulami może być przyczyną kłopotów z koncentracją, nadpobudliwości, trudności z czytaniem, ortografią, z przyswajaniem wiedzy jak również problemów z koordynacją widoczną np. w pływaniu, nauce tańca, na lekcjach wfu, na boisku. Dzieci, które nie raczkowały, mają problemy z trafieniem do celu lub ze złapaniem piłki. Trudność sprawia im nauczenie się tabliczki mnożenia a nawet dwunastu miesięcy.
Nie służy rozwojowi dziecka zbyt częste wkładanie do chodzika czy też przesadne noszenie na rekach. Niektóre dzieci wymagają zachęty do raczkowania. Można pobawić się wtedy w pieska czy kotka albo pozwolić maluchowi przejść przez tunel, na końcu którego czeka uśmiechnięta mama.
Komentarze
Dziwne, moje córy raczkowały a geniuszami nie są...Mam wrażenie, że artykuł jest zbyt ogólnikowy i przesadzony.
Dziwne... Ja natomiast mam wrażenie, że "Raczek" nie do końca zrozumiał artykuł. Specjalnie wyrzuciłam chodzik mojego synusia, żeby jak najdłuzej raczkował i mam w domu geniusza
A mój synek nie raczkował, i widzę że nie umie jeżdzić na rowerku nawet z podpórkami, oraz jest nadpobudliwy. Wić chyba coś w tym jest. Mam porównanie do starszego syna, który normalnie raczkował i dzisiaj jest najmądrzejszy w klasie, i świetnie pływa.