Podziel się z innymi

Niektórzy rodzice dzieci wieku 2,5-3 lat martwią się, że ich dzieci nie chcą się dzielić z innymi zabawkami i swoimi rzeczami. Na tym tle często dochodzi do konfliktów między maluchami czy to na podwórku, w piaskownicy a później również i w przedszkolu.
Ojcowie i matki boją się, że ich pociechy wyrosną na egoistów, że przez to nie będą lubiane w szkole, nie będą miały przyjaciół, zastanawiają się, gdzie popełnili błąd w wychowaniu. Najczęściej jest tak, że to nie ich wina. Po prostu w tym wieku maluchy uczą się dopiero funkcjonowania w grupie, poznają świat, czują się jego zdobywcami, a problem pojawia się, gdy spotkają innych zdobywców, którzy też chcą zaznaczyć swoją obecność. Na początku trudno im też zrozumieć, że nie wszystkie rzeczy należą do nich, dlatego zdarzają się próby zabierania innym zabawek przy jednoczesnej niechęci do dzielenia się swymi. Tak więc nie ma co tragizować, to jest po prostu naturalny etap rozwoju, ale też nie znaczy to, że powinniśmy pozwalać dzieciom na takie zachowanie. Im wcześniej zaczniemy je uczyć, że należy się dzielić z innymi (nie tylko zabawkami) tym szybciej zobaczymy jakieś pozytywne efekty.

Przeczytaj również jak nauczyć dziecko pomagania.

Słowa i przykłady

Jest takie powiedzenie „słowa pouczają, przykłady pociągają”. W tym przypadku zarówno pierwsze, jak i drugie są ważne. Faktem jest, że rodzice mają dość ciągłego zwracania uwagi na to samo, wydaje im się, że ich słowa nie przynoszą efektu, ale to tylko pozory. Można je porównać do kropli wody, która drąży skałę – skutki nie są widoczne na początku, lecz dopiero po jakimś czasie. Warto więc zachęcać do dzielenia się za każdym razem, gdy dziecko ma taką okazję, czy jest to wspólna zabawa, czy otrzymana czekoladka. Dobrze też zwracać uwagę maluchowi na korzyści wynikające z tego. Przykładowo: jeśli pożyczysz koledze swoją łopatkę to, wspólnie zbudujecie większy zamek z piasku; gdy pożyczysz koleżance swoją lalkę, ona da ci się pobawić misiem itd. Kolejna sprawa to ukazywanie zalet wspólnej zabawy, przypominanie o tym, że wtedy jest raźniej, można się pośmiać, robić rzeczy, których samemu nie można (np. rzucanie piłką do siebie nawzajem). Czasem trzeba naszym pociechom zaproponować wspólną zabawę, na której pomysł sami by nie wpadli.

Nie do przecenienia jest też przykład rodziców. Dzieci bowiem uczą się przede wszystkim przez obserwację i naśladowanie. Stąd istotne jest by, będąc przy dziecku, częstowali wszystkich siedzących przy stole tym, co mają. By pożyczali znajomym książki czy płyty, ale też by przy dzieciach mówili, jak bardzo podoba im się ta rzecz, którą ktoś im pożyczył. Im częściej takie zwyczaje będą widoczne u wszystkich dorosłych domowników, tym szybciej nasz synek czy córeczka zrozumie, że warto się dzielić. Otrzyma pewien wzór zachowania, od tych którzy najwięcej dla niego znaczą – od rodziców. Warto też wyrażać radość z tego, że nam smakuje coś, czym poczęstowało nas dziecko, mówić mu, jakie to dobre i dziękować.

Moc pochwały i nagany

Wychowanie polega w dużej mierze na pokazywaniu, które zachowania są dobre, a które złe. Najłatwiej robić to przez stosowanie pochwał i nagan. Jeśli pochwalimy dziecko za to, że posłuchało nas i podzieliło się samochodzikami z kolegą, to dajemy mu jasny sygnał, że podoba nam się jego zachowanie, kojarzymy je z czymś miłym. I odwrotnie, gdy wyraźnie powiemy, że nie podoba nam się samolubne zachowanie, będzie to dla malucha nieprzyjemne i z tym będzie je kojarzył. W tym przypadku starajmy się jednak zachować umiar w krytykowaniu dziecka – karćmy je, kiedy trzeba i bądźmy w tym konsekwentni, ale też starajmy się wyłapywać każdą możliwą okazję do pochwały. Co więcej, starajmy się sami je tworzyć. Pamiętajmy, że dziecko uczy się dzielenia, nie jest to dla niego naturalne.

Przeczytaj dekalog dobrego rodzica.

Stwarzanie okazji

Dziecko bowiem nauczy się dzielenia z innymi tym szybciej, im więcej będzie miało ku temu okazji. A do tego potrzebni są inni ludzie. Dlatego wychodźmy często z nim na dwór, gdy idziemy do piaskownicy, weźmy dwie łopatki zamiast jednej i zachęćmy do pożyczenia jej, któremuś z dzieci. Przebywając z rówieśnikami, stopniowo dostrzegać będzie, że nieodłącznym elementem wspólnej zabawy jest dzielenie się swoimi zabawkami z innymi. Możemy też wykorzystać w wychowaniu przyrodę. Wystarczy wybrać się wspólnie tam, gdzie przebywa dużo dzikich kaczek, czy gołębi, wziąć ze sobą trochę pokruszonego chleba i zachęcić je by podzieliło się tym chlebem z ptakami. Małemu sprawi to wielką frajdę, a my zyskamy kolejną sytuację, w której będziemy mogli wyjaśnić mu, jak fajnie jest dzielić się z innymi. Starajmy się też korzystać z tych okazji, które przynosi codzienność, gdy wrócimy z zakupów i damy małemu jakieś słodycze czy owoce zawsze przypominajmy mu o tym, by podzielił się z domownikami. Tak samo, gdy dostanie coś od kogoś z rodziny czy znajomego, który przyszedł z odwiedzinami. Trzeba też uczulić wszystkich dziadków, bacie, wujków i ciocie by chwaliły malucha, kiedy ten poczęstuje ich czymś, co mu przynieśli, by nigdy nie odmawiali poczęstunku.

Nie zapominajmy też o cierpliwości i wytrwałości w wykształcaniu w dziecku nawyku dzielenia się. Czasem to żmudna praca, ale jedyną gwarancją osiągnięcia celu jest konsekwencja zarówno w pochwałach, jak i w karceniu oraz przede wszystkim w zachętach i dawaniu przykładu.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Krzysztof_Pilch
Autor: Krzysztof Pilch
Krzysztof Pilch jest pedagogiem należącym do Inicjatywy Tato.Net promującej zaangażowane ojcostwo.

Komentarze

katherina39

dzielenia się powinni uczyć rodzice od najmłodszych lat. Czynność dzielenia się jest związana z umiejętnością empatii. Małe dziecko przez wiele pierwszych miesięcy swojego życia nie ma jeszcze rozwiniętej samoświadomości. Dopóki nie poznaje siebie w lustrze, dopóty nie identyfikuje się ze sobą. Najlepiej zacząć uczyć dziecko dzielenia sie gdy samoświadomość zaczyna kiełkować. Wtedy jest łatwiej i wtedy zaczyna to być możliwe. Dziecko intencjonalnie potrafi wymienić się w piaskownicy zabawkami a nie demonstruje swojego niezadowolenia z faktu nieposiadania czegoś.

katherina39 2 lata, 8 miesięcy temu
greeng

nie przesadzajmy z tym dzieleniem, żeby nie wychować dziecka, które wszyscy będą wykorzystywać. wiadomo, nie może traktować wszystkich rzeczy jak swoich, ale też niech nie będzie zbytnio rozdawne, bo inne dzieci mogą np. zniszczyć mu pożyczone zabawki.

greeng 2 lata, 8 miesięcy temu
goskaf1

Greeng zgadza się, ale odrobiny dobroci dla innych rodzice powinni uczyć. poprzez dzielenie się dziecko uczy się podejmować decyzje, odpowiedzialności,a także pomaga w nawiązywaniu kontaktów

goskaf1 2 lata, 8 miesięcy temu
emilias292

Tak greeng nie przesadzajmy bo zrobimy z niego "ciepłe kluchy".Dziecko powinno siędzielić ale powinno też umieć powiedzieć nie.Dorośli też nie zawsze chca się dzielić!

emilias292 2 lata, 7 miesięcy temu
None

nienawidze swojej matki mam 11 lat i wiem co muwie załatwia niektureżeczy pasem i drze sie na mnie hciałbym żeby zdechła muwie serio nienawidze jej wolał bym trafić do bidula niż z nią byż

tomek 1 rok, 2 miesiące temu

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!