Nigdy nie jest za wcześnie, aby przyjść z dzieckiem do restauracji. Wszystko zależy oczywiście od rodziców, od ich decyzji, ale naprawdę nie warto z tym czekać do określonego wieku, zwłaszcza gdy wypady do takich lokali były do tej pory codziennością.
Zanim jednak wybierzesz restaurację, upewnij się czy jest ona nastawiona na przyjmowanie rodzin z dziećmi. Dobrze, gdy oferuje się tam atrakcje dla maluchów i pewne udogodnienia, takie jak: przewijak, pokój dla karmiącej mamy, możliwość podgrzania dań ze słoiczków oraz wysokie krzesełka. Wszystko to oczywiście zależy od wieku Twojej pociechy. Czasem kilkumiesięczny szkrab może po prostu cały obiad przespać i problem z głowy.
Lokal, na który się zdecydujesz powinien być przyjazny dzieciom. Miła, sympatyczna i życzliwa obsługa to najważniejsze kryterium. Tuż za nią plasuje się obecność opiekunek, kącików zabaw oraz możliwość zwiedzania kuchni, pełnej fantastycznych niespodzianek! Ważne jest też, by panował w nim zakaz palenia, najlepiej całkowity, a nie tylko w jednej sali.
Dobrze jest idąc do restauracji z małym dzieckiem, zadbać o swoje przybory. Świetnym „pomocnikiem” w walce z nudą malucha mogą być kredki i czysta kartka bądź kolorowanka. Podczas czekania na posiłek lub, gdy dziecko zwyczajnie nie jest głodne, zajmie się ono rysowaniem, a Wy będziecie mogli spokojnie zjeść.
Twoim zadaniem jest tuż przed wyjściem wytłumaczyć dziecku dokąd idziecie i co tam będziecie robić. Wyjaśnij, jak należy się zachowywać oraz, że nie wolno biegać między stolikami, aby nie przeszkadzać innym osobom. Dobrze, gdy przed obiadem razem wyjdziecie na długi spacer, pozwalający wyszaleć się dziecku, które rozpiera energia. A jeszcze w domu fajną lekcją może okazać się zabawa „w restaurację”, do której można „zaprosić” lalki i misie.
Będąc w restauracji po raz pierwszy z dzieckiem, warto pomyśleć czy przypadkiem nie zdarzy się tak, że będziecie musieli wyjść nie skończywszy obiadu. Dlatego lepiej nie ryzykować i nie zamawiać drogich potraw, by po prostu nie stracić pieniędzy.
I pamiętaj, by zawsze reagować na płacz malucha! Innym osobom może to przeszkadzać i ich denerwować. Dlatego za każdym razem, gdy Twoje maleństwo zacznie się trochę nudzić, co oznajmi światu poprzez szloch, nie lekceważ tego i staraj się je uspokoić.
A co zrobić, gdy przydarzy mu się wylać sok, bądź zrzucić talerz z jedzeniem na podłogę? W takiej sytuacji powinnaś zachować spokój, by dziecko niepotrzebnie się nie przestraszyło. Takie rzeczy się zdarzają nie tylko dzieciom, więc nie ma powodów, by krzyczeć bądź się gniewać.
Najlepiej, gdy maluch jest od najmłodszych lat uczony dobrych manier. Wówczas taka wizyta w restauracji jest mniej stresująca.
Komentarze 6
nie zgadzam się z przedostatnim akapitem - tym sposobem wychowamy małego terrorystę, który zacznie wykorzystywać to, że nic chcemy przeszkadzać innym do wymuszania różnych rzeczy.
Mc Donaldsy są dośc atrakcyjne dla dzieci, niestety oferowane tam potrawy do najzdrowszych nie należą.
zgadza sie greeng
My nie mieliśmy z małą problemy..wziełam dla niej kilka jej ulubionych zabawek i była grzeczna.
Ja też zgadzam się greeng. Mc Donaldsy odpadają na pewno. Nie chcemy też wychowywać terrorystów. Najlepiej mieć sprawdzony lokal, moi znajomi mówili, ze np. w Poznaiu ich córka dobrze się czuła w pierogarni Stary Młyn. Należy zwrócić uwagę na dostępność kolorowanek i kredek oraz bezpieczeństwo malca (np. czy do restauracji prowadzą strome schody schody)
Restauracją bardzo dobrze przygotowaną dla małych klientów jest pizzeria Trattoria w Warszawie na Ursusie. Mają specjalne menu dla dzieci, a do tego jak czeka się na zamówienie dziecko może dostać małą stolnice z foremkami, wałkiem i kawałkiem ciasta i może zrobić swoją mała pizze. A do tego mają super jedzenie.