O tak zwanym „uświadamianiu” dzieci

Człowiek jest istotą płciową, a seksualność jest jedną z istotnych sfer jego życia. I prędzej czy później zaczynają sobie zdawać z tego sprawę nasze dzieci, zadaniem zaś rodziców jest wychowanie ich do odpowiedzialnego traktowania tej sfery.
No właśnie – wychowania, podczas gdy są tacy, którzy uważają, że najważniejszą rzeczą jest tak zwane „uświadomienie” syna czy córki za pomocą jednej lub kilku rozmów na temat seksu. Cóż jak doświadczenie wskazuje – to stanowczo za mało.

Rodzice jako wzór

Kształtowanie postawy odpowiedzialnego korzystania z własnej seksualności zaczyna się tak naprawdę jeszcze, gdy dziecko jest małe. Wówczas choć wielu jeszcze rzeczy nie rozumie to obserwuje rodziców i wyczuwa, jakie panują między nimi relacje. Ważne dla jego poczucia bezpieczeństwa i prawidłowego rozwoju psychicznego jest, by doświadczało tego, że mama i tato okazują sobie wzajemnie miłość, są dla siebie czuli, szanują się nawzajem. Wówczas łatwiej będzie mu dużo później zrozumieć, że pocałunki, czy czułe gesty są wyrazem szczególnej więzi między dwojgiem ludzi. Pojmie też, dzięki rozmowom z rodzicami, że ono jest owocem tej ich wzajemnej miłości, którą obserwuje na co dzień. Ważna jest również postawa rodziców wobec seksualności, bo ona rzutuje na postrzeganie jej przez dziecka. Żyjąc pod jednym dachem nie można ukryć przed dzieckiem swojego podejścia do tych spraw. Będzie się ono ujawniała w opiniach, żartach, reakcjach na sytuacje o podłożu erotycznym, sposobach odpowiedzi na pytania dzieci dotyczące płciowości. Niepożądane są warianty dwu skrajnych postaw: podejście lękowe do seksu, uznawanie tej części życia człowieka za coś wstydliwego, o czym nie powinno się rozmawiać oraz podejście zbyt liberalne, przejawiające się w przecenianiu roli seksualności w życiu człowieka, traktowaniu go jako rozrywkę, oddzielania go od miłości i odpowiedzialności za drugą osobę. Aby więc wychować dziecko do odpowiedzialnego korzystania z własnej płciowości sami rodzice muszą zadbać o własne samowychowanie w tej sferze. Bardzo ważne jest, by pamiętać, że niezależnie od tego, co mówimy nasze pociechy prędzej czy później poznają, czy nasze słowa oddają rzeczywisty stosunek taty i mamy do seksualności.

Przeczytaj dekalog dobrego rodzica.

Okres odkryć i pytań

Ale oczywiście przychodzi również taki czas, ze trzeba z dzieckiem na te tematy porozmawiać. I najczęściej jednorazowa rozmowa nie wystarczy, a poza tym na inne tematy będzie rozmawiało się z 7-latkiem a na inne z gimnazjalistą. Ciekawość dotycząca cech płciowych zaczyna się u dziecka bardzo wcześnie. Już w wieku dwu lat może się zdarzyć, że maluchy z zainteresowaniem zaczną badać własne narządy płciowe czy to podczas kąpieli, czy w innych sytuacjach. Wszystko dlatego, że te części ciała są dla nich tak samo ciekawe jak cały otaczający świat. Dlatego karcąca reakcja rodziców w takich sytuacjach po pierwsze jest dla nich niezrozumiała, po drugie jest niewłaściwa, bo następuje skojarzenie sfery płciowej z czymś niewłaściwym czy zakazanym. A zakazane jak wiadomo przyciąga jeszcze mocniej co może skutkować zbytnią koncentracją uwagi dziecka na intymnych rejonach swego ciała. W wieku trzech albo czterech lat, szczególnie gdy nasze pociechy są świadkami pojawienia się braciszka lub siostrzyczki w domu mogą pojawić się pytania w stylu: skąd się biorą dzieci? To pytanie dla malucha nie różni się niczym od innych jakie zadaje. Tymczasem rodzice czasami o tym zapominają, zawstydzają się, bo myślą, że ich pociecha w tak młodym wieku nie powinna pytać o seks. No i rzeczywiście nie pyta. Ono chce tylko wiedzieć jak to się stało, że w domu pojawiło się nowe dziecko. Nie interesują go techniczne szczegóły. Ważne, by odpowiedzieć zgodnie z prawdą, ale w sposób uproszczony, dostosowany do mentalności dziecka. W odpowiedziach należy podkreślać związek miłości i powstawania nowego życia. I pamiętajmy, by odpowiadać na pytania malucha i nie zastępować tego wykładem na temat seksu i rozmnażania.

Okres wielkich zmian

W pewnym momencie dziecko idzie do szkoły i tam właśnie przeżywa wielkie zmiany. Nie chodzi tylko o nowe środowisko, ale o to, co zmienia się w nim samym. W wieku ok 9-10 lat, u niektórych nawet wcześniej organizm zaczyna wchodzić w okres dojrzewania. Różnice płciowe powoli z upływem czasu stają się coraz bardziej widoczne. Ważne by rodzice przygotowali swoje pociechy do tych zmian i nie liczyli, że załatwi to za nich nauczycielka biologii czy wychowania do życia w rodzinie. Szczególnie istotne jest wyjaśnienie dziewczynkom co oznacza pojawienie się pierwszej miesiączki, kwestii związanych ze zmiennym samopoczuciem w tym okresie oraz zasad higieny. Rolą rodziców w tym okresie jest również uczenie swoich pociech szacunku dla osób płci przeciwnej oraz dla samego siebie. To czas, gdy dzieci potrzebują wzmacniania poczucia własnej wartości, po to by nie musiały próbować jej udowadniać za wszelką cenę przed rówieśnikami, co również może wiązać się z przedwczesnymi doświadczeniami seksualnymi. Okres dojrzewania trwa najczęściej kilka lat, warto w tym czasie rozmawiać z nastolatkami na temat odpowiedzialności za własne postępowanie. Zwracać uwagę na to, że współżycie seksualne nie jest zabawą, że angażuje całego człowieka i tworzy więzi psychiczne między nimi a nieodpowiedzialne zachowanie w tej sferze może być przyczyną głębokich zranień. I co najważniejsze, jeśli chodzi o nastolatków trzeba przestrzegać zasady ograniczonego zaufania. Niezależnie od tego jak dobre mamy dziecko należy pamiętać, że ono samo jeszcze nie panuje do końca nad swoim zachowaniem, popędami wahaniami nastrojów, które cechują okres dojrzewania.

Przeczytaj o pierwszej miłości nastolatka.

O tak zwanym uświadamianiu można jeszcze sporo pisać, ale najważniejsze jest, by pamiętać, że jedna rozmowa na ten temat seksu nie wystarczy. Co więcej, dużo ważniejsze jest, by rozmawiać o odpowiedzialności za siebie i za innych i uczyć, że każde zachowanie pociąga za sobą określone skutki, a myślenie życzeniowe, typu „mnie to na pewno nie spotka”, mimo że występuje w okresie dojrzewania, jest bardzo niedojrzałe. I zawsze starajmy się, by być wsparciem dla naszych dzieci, nawet gdy zachowują się niewłaściwie. Traktujmy poważnie ich pierwsze sympatie, zakochania, zawody, dzielmy się swoimi doświadczeniami. Bądźmy wsparciem w trudnych chwilach, ale również stawiajmy im granice i wymagania.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Krzysztof_Pilch
Autor: Krzysztof Pilch
Krzysztof Pilch jest pedagogiem należącym do Inicjatywy Tato.Net promującej zaangażowane ojcostwo.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!