Nie bój się to tylko piesek...

Niejednokrotnie możemy usłyszeć w mediach o agresywnych zachowaniach psów stosunku do swoich właścicieli czy innych osób. Czasem kończą się one tragedią – utratą zdrowia czy nawet życia.
To w wielu dorosłych powoduje lęk i obawy nie tyle o samych siebie, ale i o własne dzieci, a w ten sposób mogą również powodować niepokój u swoich pociech. I jeśli one boją się psów często nie widzimy w tym nic złego. Niektórzy myślą, że ten lęk będzie naturalną ochroną dla naszej latorośli. Ale strach nie jest dobrą rzeczą, co więcej strach przed psami może bardzo negatywnie wpłynąć na rozwój malucha.

Przeczytaj o wpływie zwierząt na rozwój dziecka.

Strach ogranicza
Jeśli dziecko boi się psów, ogranicza to jego aktywność, poznawanie świata. Może bać się bawić z rówieśnikami, gdy w pobliżu biegają czworonogi, nie chcieć wychodzić z tego powodu na dwór, nauczyć się, że można żyć kierując się lękiem i jemu podporządkowując swoje działanie. Zadaniem rodzica jest więc pomoc w przełamaniu tego ograniczenia, uświadomienie, że świat, na który patrzy się przez pryzmat strachu nie jest prawdziwy. Być może sami rodzice będą najpierw musieli przekonać o tym siebie. W końcu te tragiczne sytuacje, o których słyszy się w mediach to tylko ułamek procenta wszystkich psów i najczęściej spowodowane są przez nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów, które należą do tzw. ras agresywnych takich jak doberman czy rottweiler. Dużo więcej można znaleźć przykładów na pozytywny wpływ psa na rozwój dziecka.

Zamknięte koło
Poza tym właśnie strach malucha może wywoływać w psie chęć pokazania, kto tu rządzi. Przodkami psów są wilki i pewne ich cechy współczesne czworonogi zachowały. Przede wszystkim jest to potrzeba zaznaczania swojego terytorium i swej pozycji w stadzie. Dla psa tym stadem są najczęściej jego właściciele a terytorium to teren, na którym ma możliwość przebywania. W stadzie zawsze panuje pewna hierarchia i każdy jego członek ma w nim swoją pozycję. Na czele jest ten, który potrafi zdominować pozostałych. Gdy pies spotyka na swoim terenie innego psa albo człowieka i dostrzeże, że ma szansę na to by go sobie podporządkować, może starać się to zrobić. Takim sygnałem o słabości spotkanej istoty jest właśnie jej strach. Często przecież można zobaczyć małego psiaka, który ujada i przyskakuje do nogi dużo większego od niego człowieka właśnie dlatego, że ten odczuwa strach przed ugryzieniem albo po prostu stara się uciec. Oczywiście nie każdy pies się tak zachowuje, ale pamiętajmy też, że to zwierzę i kieruje się instynktami, nad którymi nie może zapanować. Tak więc strach dziecka może wywołać agresywne zachowania u psa, nawet jeśli są one tylko na pokaz to i tak u malca powodują jeszcze większy lęk, co z kolei prowokuje psa. Koło się zamyka.

Co robić?
Co więc robić? Najpierw warto spróbować dojść do przyczyn lęków dziecka. Najczęściej są one spowodowane jakąś konkretną sytuacją. Być może w obecności dziecka jakiś pies warknął, może widziało walczące ze sobą czworonogi albo przestraszyło się głośnego szczekania. Jeśli już dowiemy się o co chodzi, porozmawiajmy o tym z dzieckiem, niech powie jak odebrało to wydarzenie, dlaczego się przestraszyło, co myślało w tym momencie. Najczęściej istnieje potrzeba sprostowania wyobrażeń dziecka – to, że pies szczeka, nie znaczy, że chce zrobić coś złego itp. Potem stopniowo można oswajać naszą pociechą z psami i starać się pokazywać ich dobre strony. Można to robić przez czytanie opowieści, w których te czworonogi odgrywają pozytywną rolę, oglądanie filmów, w których pomagają one ludziom (ot choćby słynny owczarek szkocki Lassie, o którym powstało już kilka różnych filmów czy bernardyn Beethoven, tytułowy bohater innego filmu). Jeśli maluch boi się szczekania warto skojarzyć ów odgłos z czymś miłym, można np. kupić sympatyczną zabawkę – psiaka, który po naciśnięciu będzie wydawał odgłosy zbliżone do szczekania. Dobrym rozwiązaniem może być też duży psi pluszak, do którego można się przytulić. W jego pokoju natomiast można zawiesić plakat jakiegoś sympatycznego psiaka z filmu animowanego itp. Jeśli dziecko jest trochę starsze, wytłumaczmy mu, że piesek też ma swoje nastroje i może nie życzyć sobie, by maluch do niego podchodził, dlatego nie należy zaczepiać tych, których się nie zna. Nie wolno też ich ciągnąć za uszy czy ogon, bo to je boli i mogą się zdenerwować, a jeśli chce się podejść do niego to tylko w obecności dorosłej osoby najlepiej właściciela, który wie co jego czworonóg lubi, a czego nie znosi.

Warto zaznaczyć, że tego typu zabiegi czasem mogą potrwać dłużej, wszystko zależy od poziomu strachu jaki jest w dziecku. Nie należy go zmuszać do kontaktów z psami do głaskania, gdy nadal się boi itp. Na to może przyjść czas później, gdy maluch sam będzie miał na to ochotę.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Krzysztof_Pilch
Autor: Krzysztof Pilch
Krzysztof Pilch jest pedagogiem należącym do Inicjatywy Tato.Net promującej zaangażowane ojcostwo.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!