Dziecko na zakupach

Jednym z zadań rodziców jest uczenie dziecka samodzielności i radzenia sobie w życiu. Oczywiście owa nauka przebiega stopniowo i powinna być dostosowana do wieku i możliwości dziecka.
Z drugiej jednak strony warto starać się wprowadzać pewne jej elementy już od najmłodszych lat. Jedną z form uczenia samodzielności może być zlecanie naszej pociesze wykonywania drobnych zakupów, do czego wcześniej oczywiście trzeba ją, należycie przygotować.

Nie tylko samodzielność
Takie działanie ma jeszcze kilka zalet. Po pierwsze pokazujemy dziecku, że każdy domownik ma swoje obowiązki w domu, za które powinien być odpowiedzialny, po drugie dowartościowujemy je przez powierzenie mu takiego zadania. Dajemy mu komunikat, że wierzymy, iż sobie poradzi i jest na tyle duży, by sam zrobić zakupy. To dla malucha bardzo ważne i jeśli po przyjściu ze sklepu jeszcze dodatkowo go pochwalimy, to dodatnio wpłyniemy na jego samoocenę. A ona jest bardzo ważna w usamodzielnianiu się. Dziecko znające swoją wartość jest bardziej pewne siebie, a to pomaga w nawiązywaniu nowych znajomości, podejmowaniu się różnych zadań itp.

Przeczytaj jak wychowac dziecko na kulturalnego człowieka.

Przygotowania
Przygotowania do pierwszych samodzielnych wypraw po zakupy warto zacząć już w przedszkolu przez zabieranie ze sobą malucha do sklepu. Oczywiście nie chodzi o to, by tylko biernie nam towarzyszył, ale przede wszystkim by obserwował i oswajał się ze sposobem proszenia sprzedawcy o produkt i płacenia za niego. Nie ma sensu uczyć takiego malca, jak kupuje się w supermarkecie, bo tam jeszcze przez długi czas nie powinniśmy go puszczać samego. Duży wybór produktów oraz wielkie przestrzenie mogą wywołać nawet w drugoklasiście chaos i poczucie zagubienia. Dlatego też najlepszym polem do nauki są tradycyjne sklepy, w których sprzedawca podaje towar klientowi. Gdy nasza latorośl już trochę nas poobserwuje, warto zachęcać ją by sama poprosiła o jeden czy dwa produkty. Jeśli się wstydzi warto ją zmotywować. Przykładowo, jeśli dziecko chce, by kupić mu lizaka można powiedzieć „No to poproś ładnie Pana o lizaka, a ja za niego zapłacę”. Może się zdarzyć, że nawet jeśli będzie na tyle śmiałe, by powiedzieć, co chce, to ta wypowiedź będzie miała niezbyt grzeczną formę, np. „daj mi lizaka”. Wówczas najlepiej od razu zareagować i przypomnieć o słowie „poproszę” i nakazać mu użyć prawidłowego zwrotu jeszcze raz. Dzieci bywają niecierpliwe, dlatego stojąc w kolejce, powinniśmy zwracać ich uwagę na to, że każdy grzecznie czeka na swoją kolej, że nie wolno się przepychać, kupować bez kolejki itp. Kolejna sprawa to pieniądze. Przedszkolak wprawdzie nie umie liczyć, ale możemy mu wytłumaczyć, że dając sprzedawcy monetę czy banknot powinien jeszcze poczekać na wydanie reszty, ewentualnie zapytać „czy będzie reszta?”. Ostatnim elementem i zwieńczeniem zakupów to słowo „dziękuję” skierowane do sprzedawcy. Te czynności oczywiście należy przeprowadzić wielokrotnie, by dziecko je zapamiętało i oswoiło się z nimi.

Pierwsze zakupy
Nie można ustalić jednoznacznej zasady, kiedy dziecko jest już gotowe, by zrobić pierwsze samodzielne zakupy. Wszystko zależy od jego indywidualnych cech oraz wspomnianego wyżej „treningu”. Myślę, że pierwszoklasista może już z powodzeniem kupić kilka potrzebnych rzeczy bez asysty rodzica. Choć oczywiście za pierwszym razem najlepiej z nim być. Możemy się z nim tak umówić – „dzisiaj ty robisz zakupy, bo jesteś już duży i na pewno sobie poradzisz. Ja będę stał z boku i się przyglądał, jakbyś potrzebował pomocy, to podejdę”. Niezależnie od tego jak mu pójdzie trzeba pamiętać o pochwaleniu za odwagę i samodzielność. Jeśli widzimy, że dziecko sobie radzi z kupowaniem różnych rzeczy, kolejny raz może już iść samo. Pamiętać warto jednak o kilku zakupowych zasadach:
- małe dziecko może iść samo na zakupy, ale tylko do sklepu niedaleko domu, gdy nie ma konieczności przechodzenia przez ruchliwą ulicę;
- na początku wysyłajmy po kupno nie więcej niż 1-3 produktów, ewentualnie możemy napisać drukowanymi literami na kartce listę zakupów, jeśli jeszcze nie umie sprawnie czytać, zawsze może ją pokazać sprzedawcy;
- nie denerwujmy się na nie, gdy nie kupi tego, o co prosiliśmy, albo gdy coś pomyli;
- nie wysyłajmy dziecka po drogie rzeczy i dajmy mu kwotę pieniędzy zbliżoną do tej jaką będzie musiało zapłacić;
- pamiętajmy, że produkty, które ma kupić, nie mogą być ciężkie;
- pokazujmy mu, jak używamy produktów, które kupiło, by miało świadomość, że zrobiło coś pożytecznego;

Oczywiście wraz z wiekiem możemy więcej od dziecka wymagać i zlecać mu większe zakupy. Warto jednak oswajać maluch już od najmłodszych lat ze sklepem, a później, gdy będzie umieć liczyć stopniowo wprowadzać go w rozumienie wartości pieniądza, kwestie związane z domowym budżetem, oszczędzaniem itp.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Krzysztof_Pilch
Autor: Krzysztof Pilch
Krzysztof Pilch jest pedagogiem należącym do Inicjatywy Tato.Net promującej zaangażowane ojcostwo.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!