Była sobie żabka mała re re kum kum, re re kum kum,
która mamy nie słuchała re re kum kum bęc.
Na spacery wychodziła re re kum kum, re re kum kum,
innym żabkom się dziwiła re re kum kum bęc.
Ostrzegała ją mamusia re re kum kum, re re kum kum,
by zważała na bociusia re re kum kum bęc.
Przyszedł bociek niespodzianie re re kum kum, re re kum kum,
i zjadł żabkę na śniadanie re re kum kum bęc.
A na brzegu stare żaby re re kum kum, re re kum kum,
rajcowały jak te baby re re kum kum bęc.
Jedna drugiej żabie płacze re re kum kum, re re kum kum,
"Już jej nigdy nie zobaczę" re re kum kum bęc.
Z tego taki morał mamy re re kum kum, re re kum kum
trzeba zawsze słuchać mamy re re kum kum bęc.
Komentarze
a tą piosenkę uczyłam się w podstawówce na muzyce. rere kum kum. rewelacyjna piosnka dla maluchów
super wierszyk, wesoły, skoczny z rymem. Łatwo wpada w ucho i z moich czasów. Z chęcią naucze go mojego szkraba
Mam nadzieję, że zdołam nauczyć tego wierszyka moją siostrzenicę :)
ja mojej małej często to śpiewam jak chcę ją rozbawić. na usypianie ta piosnka sie nie nadaje bo jest zbyt skoczma
Troche smutny ale pouczajacy...
Bardzo mi sie podoba
uwielbiam ją śpiewać synkowi:)
też ją czasem nucę
no tak do usypiania nie jest za dobra, raczej do zabawy
ha, nareszcie znalazłam cały tekst , bo do tej pory śpiewalam Kornelkowi tylko 3 pierwsze zwrotki... tyle pamiętałam
Super pioseneczka - w sam raz na wiosenne zabawy!
Mój synek zasypiał gdy nuciłam mu żabkę ....Wspominam to bardzo miło