IplaMini - recenzja

W tym miesiącu miałam okazję przetestować nowy kanał telewizji internetowej dla dzieci IplaMini. I chciałabym podzielić się z wami moją opinią o tym kanale.
IplaMINI to pierwszy w Polsce kanał telewizji internetowej dla najmłodszych. Na początku udostępnione zostały najpopularniejsze bajki dla dzieci w wieku przedszkolnym takie jak Bob Budowniczy czy Roztańczona Angelina. Obecnie tych bajek jest dużo więcej i są nie tylko już dla najmłodszych.

Znajdziemy tam bajki dla dzieci w różnym przedziale wiekowym. Dla trochę starszych maluchów proponuję bajeczkę „Mali odkrywcy”. Jest to serial opowiadający o piątce przyjaciół, którzy poznają otaczający ich świat oraz swoje emocje.

Mojej córce bardzo podobają się bajki o Elmie, SamSamie oraz Kulce i Julce. Ogląda je po jednej dziennie ponieważ szybko jej się nudzi wpatrywanie w ekran komputera. Większość bajek trwa tam 5 – 10 minut (np. „Pingu” czy „ Baranek saun”). Chociaż jest także bajka trwająca 26 minut dla wytrwalszych – „Rodzina Rabatków”.

Przyznam, że bajki są ciekawe i zróżnicowane pod względem tematycznym. Uczą dzieci oraz bawią. Szkoda jednak, że nie ma tam programów edukacyjnych takich jak: nauka literek, cyferek czy kształtów. Bardziej by wtedy zainteresowała dzieciaki.

Przeczytaj o kanałach telewizyjnych dla najmłodszych.

Materiały dostępne są obecnie dla użytkowników najnowszej wersji aplikacji ipla (2.1.4) w wersji podstawowej na system Windows.
Jeśli chodzi o instalację i te inne sprawy techniczne potrzebne do uruchomienia telewizji to muszę przyznać, że nie miałam żadnych problemów. Wszystko jest szczegółowo napisane i wystarczy podążać tylko za wskazówkami.

Przeczytaj więcej o kanale IplaMini.

Treści oferowane w iplaMINI są płatne w modelu abonamentowym. Jednorazowa aktywacja iplaMINI na 30 dni daje dostęp do wszystkiego. Miesięczny koszt to 19,90 zł (przy płatności kartą lub przelewem) i 30,50 (przy płatności sms'em). I za te pieniądze możemy oglądać wszystkie filmy oraz bajki. Koszt nie jest barzdo duży, a dostęp całkowity.

 Podsumowując: największa telewizja internetowa dla najmłodszych to fajna sprawa. Jednak telewizja to telewizja. Wiadomo, że dziecko nie powinno długo wpatrywać się w ekran komputera. Wydaje mi się że taka telewizja może się sprawdzić na wakacjach, gdzie możemy ze sobą zabrać laptop i włączyć czasem dziecku bajkę, ale czy podczas letnich zabaw maluch będzie chciał siedzieć wpatrzony w ekran? W domu chyba ciekawsze dla naszych pociech jest patrzenie w wielki szklany ekran telewizyjny niż komputerowy.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
emilias292
Autor: Emilia Stasiak
Mam 30 lat (w tym roku) i nadal duszę dziecka. Uwielbiam czytać książki. Wychowuję 3 letnią córeczkę Weronikę (urodzinki miała 25 lutego). Nie pracuję zawodowo, jednak ten czas spędzony z moim maleństwem uważam za najwspanialszy okres w moim życiu. Doskonale się czuję w roli mamy. W wolnych chwilach oprócz czytania lubię szyć na maszynie ubrania dla siebie i córki oraz zajmować się kwiatami. Staram się być troskliwą mamą, podążającą za modą kobietą i nowoczesną żoną.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!