Gdzie mieszkają dzikie stwory - recenzja

Jako małe dziecko wymyślałam sobie nieistniejących przyjaciół, a zwykłe podwórko przeistaczało się w niesamowite krainy. Takie doświadczenie z dzieciństwa ma chyba każdy. Ma je również mały Max, bohater filmu „Gdzie mieszkają dzikie stwory”.
Film „Gdzie mieszkają dzikie stwory” powstał na podstawie książki dla dzieci autorstwa Maurice’a Sendaka. Książka od czasu premiery w 1963 roku na całym świecie sprzedała się w nakładzie prawie 20 mln egzemplarzy. Na duży ekran przeniósł ją reżyser-wizjoner Spike Jonze we współpracy z dwukrotnym zdobywcą Oscara® Tomem Hanksem jako producentem. 

Na początku muszę zaznaczyć, że tak jak książka jest kierowana do dzieci tak film już nie. Jest on przeznaczony dla widzów od 12 lat i to też radzę, aby dzieci w tym wieku oglądały go z rodzicami.

Zobacz inne filmy ze stworami i potworami.

„Gdzie mieszkają dzikie stwory” nie jest filmem łatwym. Wszyscy ci, który spodziewają się zobaczyć baśniowy obraz z przyjaznymi stworami rozczarują się. Film ten naszpikowany jest metaforami, odniesieniami do życia małego, zagubionego chłopca. Sama historia jest dość prosta, można wręcz powiedzieć, że banalna. 

Max jest samotnym 9-latkiem uciekającym przed szarą codziennością w świat wyobraźni. Od kiedy jego rodzice rozwiedli się nie może znaleźć dla siebie miejsca. Problemy ma wszędzie. Nie potrafi porozumieć się ze starszą siostrą Claire, jest zazdrosny o nowego chłopaka swojej matki i nawet w szkole nie idzie mu najlepiej. Max nie ma też kolegów, z którymi mógłby się bawić.

Po kolejnej kłótni z mamą ucieka z domu i w przypadkowo znalezionej łódce wyrusza w podróż przez ocean. Po długiej drodze dociera do wyspy, na której mieszkają olbrzymie dzikie stwory. Te najpierw chcą zjeść Maxa, jednak kiedy chłopiec wmawia im, że jest wielkim królem i magiem, postanawiają uczynić go swoim władcą. Max szybko przekonuje się, że bycie królem jest o wiele trudniejsze niż się wydaje.

Zobacz zwiastun filmu.

Film „Gdzie mieszkają dzikie stwory” przepełniony jest metaforami i odniesieniami do trudnej sytuacji domowej Max'a. Każdy przedstawiony potwór ma kilka cech chłopca lub jego rodziny.

Po obejrzeniu filmu długo nie potrafiłam wypowiedzieć się na jego temat, nie wiedziałam co o nim myśleć. Teraz wiem już, że jest to piękny film, z bardzo ładną muzyką pokazujący jak wiele dzieje się w głowach małych dzieci. Pokazuje on, że maluchy często niepotrafiąca wyrazić swoich emocji uciekają do świata marzeń, w którym postacie obarczają swoimi problemami.

Polecam ten film wszystkim rodzicom. Baśniowa opowieść napisana przez Maurice’a Sendaka nie jest prosta, ale jeżeli w dzieciństwie czytaliście baśnie braci Grim bez problemu zrozumiecie dzikie stwory.

Jeżeli chcecie sami przekonać się jaki jest film „Gdzie mieszkają dzikie stwory” weźcie udział w naszym konkursie zorganizowanym wraz z dystrybutorem filmu firmą Galapagos Films.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Agnieszka
Autor: Agnieszka
Nazywam się Agnieszka Jasińska. Od kilku lat związana jestem z serwisami parentingowymi, głównie ze StrefaMamy.pl. Bacznie obserwuję również to co wymyślają, tworzą i próbują nam sprzedać producenci akcesoriów i produktów dla dzieci. Sama nie ma (jeszcze) dzieci. Mam jednak z nimi, a także z ich rodzicami styczność praktycznie codziennie przez co ich potrzeby nie są mi obce.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!