Każdy rodzic pamięta jak jego dziecko wymyślało dziwne nazwy na przedmioty codziennego użytku. Niektóre z tych nazw przyjmują się w danej rodzinie i funkcjonują przez długie lata inne są szybko zapominane. W moim domu do dziś funkcjonują rancinki (rękawiczki w moim wydaniu) i cici (ciocia w wydaniu mojego bratanka).
Przeczytaj o innych książkach dla dzieci - Miś Paddington.
Damian Strączek postanowił zebrać powiedzonka i dziwne nazwy dzieci w jednej książce - nietypowym słowniku języka dziecięcego. Książka "I kto to papla. Nietypowy słownik języka dziecięcego" został wydany przez wydawnictwo Znak i jest znakomitą książką do czytania na wyrywki lub od deski do deski.
W książce głos został oddany blisko 100 dzieciom. W ten sposób zostało zebranych ponad 200 dziecięcych słówek (wraz z tłumaczeniem) i ponad 350 historyjek obrazujących dziecięcy język.
Całość ilustrowana jest zabawnymi, kolorowymi zdjęciami i rysunkami dzieci.
Ze słownika dowiecie się między innymi co to jest "trzymała", "wyginaczka", "szumil", czy "tomilek". Przeczytacie również jak dzieci potrafią rozwiązać problem z rozstaniem się z przyjacielem, a także jak cieszą się z prostych rzeczy.
Zobacz książki dla dzieci - Mały Książe.
Książka ta może być znakomitym prezentem Mikołajkowym lub pod choinkę zarówno dla rodziców małych dzieci jak i tych już trochę odchowanych. Wspólne czytanie zabawnych historyjek z pewnością poprawi humor największemu ponurakowi, a i może sprowokować do snucia rodzinnych opowieści.
Polecam ją także jako inspiracje do stworzenia słownika języka własnego dziecka. Spisywanie śmiesznych powiedzonek i historii w przyszłości może być źródłem dobrej zabawy.
Książka dostępna jest w twardej okładce w cenie 39,90 zł i została wydana przez wydawnictwo Znak.
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do