Oczywiście, jak i w każdej innej kwestii, tak i tu zdania są podzielone. Na pewno decyzję tę należy dokładnie przemyśleć, poradzić się znajomych, popytać inne mamy, gdzie rodziły i co polecają.
Warto wiedzieć, że istnieje coś takiego jak stopień referencyjności, który dotyczy zarówno szpitali państwowych, jak i prywatnych. Oznacza on stopień wyspecjalizowania każdego oddziału.
Stopnie są trzy:
- I stopień oznacza szpital, w którym rodzą kobiety w ciąży prawidłowo przebiegającej, niepowikłanej, w terminie porodu
- oddziały w II stopniu powinny być odpowiednio zabezpieczone w przypadku przyjęcia kobiety w ciąży zagrożonej, przygotowane na intensywną opiekę nad wcześniakami i noworodkami
- III stopień oznacza placówkę przygotowaną na przyjecie kobiet o wysokim zagrożeniu ciąży oraz na opiekę nad maluchami z wadą rozwojową, urodzonymi przed 31 tygodniem ciąży.
Mimo, iż w dalszym ciągu większość kobiet rodzi w szpitalach państwowych, wiele z nich decyduje się wydać malucha na świat w prywatnych klinikach. Korzystają z prawa wyboru, jakie im daje współczesny świat. Jakie są więc prywatne kliniki i co należy o nich wiedzieć?
Przede wszystkim nie wszystkie kliniki wrzucamy do jednego worka. Sądy, że są one świetnie wyposażone, rodząca ma zapewnione różne formy luksusu typu telewizor w sali czy kolorowe firanki w oknach, ale nic poza tym, są po prostu przesadzone. Opieka medyczna w każdej z nich jest inna, inne wyposażenie. Opinia, że w przypadku jakichkolwiek komplikacji porodowych, kobietę i tak odwozi się do państwowego szpitala, nie jest do końca prawdą. Wszak to dzięki pacjentom prywatna klinika się utrzymuje, dlatego cały personel bardzo dba, by każdy z pacjentów był zadowolony. I to właśnie przyciąga przyszłe mamy, które bardzo potrzebują życzliwego traktowania, pomocnej dłoni w trudnych chwilach. Jednoosobowe sale zapewniają prywatność, a wanna, gumowe piłki i drabinki pomagają się zrelaksować. Pomimo tych udogodnień należy zdawać sobie sprawę, że trudniejsze przypadki (ciąża o bardzo wysokim stopniu ryzyka) są kierowane do szpitali o III stopniu referencyjności, ponieważ prywatne kliniki zwykle nie są na to przygotowane.
Zobacz co zabrać ze sobą jadąc do porodu.
Odstraszająco działać mogą jedynie koszty związane z porodem i pobytem w prywatnej placówce. Cena waha się w granicach 5-7 tys. złotych. Mniej płaci się za poród naturalny, cesarskie cięcie jest droższe. Warto też wiedzieć, że niektóre kliniki mają podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, dzięki czemu porody są odbierane za darmo. O to jednak należy dokładnie wypytać.
Dyskusje o tym, który szpital jest lepszy: prywatny czy państwowy pozostają nierozstrzygnięte. O ile prywatne kliniki są po prostu nowsze, a tym samym bardziej zadbane i wyposażone w różne udogodnienia, szpitale państwowe są darmowe, a miły i przyjazny personel i tam można spotkać. Bez względu na to, którą placówkę wybierzemy, warto odwiedzić wcześniej miejsce, gdzie zdecydujemy się rodzić. Jeśli to tylko możliwe, warto obejrzeć salę porodową, by w czasie, gdy maluchowi będzie spieszno na świat, nie czuć się obco i niezręcznie.
Komentarze 17
Ja rodziłam w publicznej jednostce i się nie rozczarowałam.było miło i uprzejmie dlatego jestem za publicznymi.Jednak prywatne kliniki na pewno potrafią zapewnić większy komfort,luksus ale na to potrzebne są pieniądze i nie małe. Kiedyś kobiety rodziły w domach,na korytarzu itp i było dobrze...
ja nie miałam wyboru i rodziłam w publicznym szpitalu. Było ok. Nie moge narzekać.
Jak to: na korytarzu? ;D Od biedy i w taksówce można...
a kiedyś słyszałam, że kobieta urodziła dziecko w samolocie i dzięki temu to dziecko będzie mogło latać tymi liniami lotniczymi dożywotnio za darmo
taaa. tak sie mówi, ze jak urodzisz w pociągu to dziecko będzie miało za free bilety pkp. fajnie jakby tak bylo hehe. ja to bym np. chciala urodzic w kauflandzie i moja dzidzi bedzie miała zakupy do konca zycia darmowe hhe
a rodzilam w panstwowce i bardzo se z tego ciesze. fajna atmosfera. polozne przyjazne
Tak w taksówce też można....ciężko przewidzieć kiedy dziecko będzie chciało wyjść na świat...
Rodziłam w publicznym szpitalu, nawet do głowy by mi nie przyszło aby rodzić w prywatnej klinice. A to oczywiście z powodów finansowych. Na szczęście u nas w mieście jest jeden z najlepszych szpitali w kraju:) oddział położniczy i porodówka są bardzo dobrze przygotowane. Każda rodząca kobieta ma dla siebie pokój z prysznicem itd. I wszystkie inne rzeczy, które pomogą zmniejszych ból...
To dobrze brzmi..Ja tez rodziłam w dośc dobrych warunkach ale przez ten ból to cięzko mi powiedzieć co tam było a czego nie.
wow. kazda kobieta ma swój pokój, swój prysznic itd. ? u nas porodówka to jedna wielka sala i 10 łóżek. a prysznic to jest jeden na kilka osób
Rodziłam w szpitalu publicznym i jedyną wadą tej instytucji były pielęgniarki, które nie umiały prawidłowo załozyc wenflonu
Jak później znajoma pielęgniarka zobaczyła, gdzie próbowały mi się wkłóc, to sie za głowę złapała.
u mnie tez byl problem z zalozeniem wenflonu ale to nie z niewiedzy pielegniarek ale przez to ze mi żył nie bylo widac
też mam takie słabo zarysowane żyły... ściskam pięść i widać ledwo ledwo...
Mi wkuwały kroplówkę podczas porodu aż do dwóch rąk bo traciłam dużo krwi..na sali leżałam sama..bo nie rodziło w tym czasie dużo dziewczyn..prysznic też dla kilku osób (zemdlałam podczas brania prysznica i wyrwałam taki drążek do podtrzymywania).
Witam drogie internautki. Piszecie o problemach związanych z porodami w szpitalach państwowych, oraz bariery finansowej nie do przejścia w szpitalach prywatnych.
A jeśli powiem, że te problemy mogą zniknąć i to bardzo szybko, za na prawdę rozsądne pieniądze... Zajmuję się sprzedażą opieki medycznej, tj. szpitalnej-klinicznej, jak i lekarza pierwszego kontaktu, w najlepszych prywatnych klinikach w kraju. Pośredniczę firmie INTER RISK.
W jednym ze swoich pakietów, jest też opieka ciąży, jaki porodu naturalnego i nie <cesarskie cięcie>. Jest to wydatek maksymlnie 127.00 zł miesięcznie. MAŁO, A KORZYŚCI DUŻE.
W celu zdobycia większej ilości informacji zapraszam do kontaktu ...
Łukasz Zgiet, e-mail zgiet_83@o2.pl, tel 696859154
Pozdrawiam
Artykuł wygląda na przeróbkę (skrót) znacznie bardziej konkretnego artykułu: http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/porod-w-prywatnym-szpitalu_35377.html Nawet kolejność wątków została zachowana. Wstyd, "Autorko", wstyd.