Paklanki – woreczki na pieluchy

Czy zdarzyło Ci się kiedyś być z maluchem u znajomych i czuć się głupio z powodu wyrzucania pieluszki z nieprzyjemnie pachnącą zawartością? Jeśli tak to Paklanki mogą Ci pomóc w takich sytuacjach.
W sklepach dostępne są woreczki na zużyte pieluszki o nazwie Paklanki. Sprzedawane są w opakowaniach takich jak chusteczki nawilżające (tylko trochę cieńsze). Przeglądając forma internetowe, a także rozmawiając z młodymi rodzicami zauważyłam, że zdania na temat woreczków Paklanki są bardzo podzielone. Dlatego też postanowiliśmy sprawdzić o co dokładnie chodzi z tymi woreczkami i jak bardzo są one potrzebne.

Tak jak już pisałam Paklanki sprzedawane są w opakowaniach takich jak chusteczki nawilżające i tak samo są wyciągane. W opakowaniu znajduje się 50 perfumowanych woreczków maskujących zapach wydobywający się z pieluszki.

Woreczki wykonane są z tworzywa, które jest trwałe i mocne. Jednocześnie paczka z nimi ma niewielkie rozmiary co sprawia, że bez trudu zmieści się przy dziecięcym łóżeczku, czy w torebce mamy.

Opinie jakie usłyszałam i przeczytałam o Paklankach były bardzo różne. Jedni twierdzili, że to świetne rozwiązanie, inny natomiast mówili, że jest to zbędne wydawanie pieniędzy.

Moim zdaniem Paklanki znakomicie mogą sprawdzić się na spacerze, czy u znajomych. Wiadomo, że rodzice są przyzwyczajeni do zapachów związanych z dzieckiem. Nie oznacza to jednak, że ich znajomi, czy rodzina również muszą je czuć.

Paklanki kosztują ok. 6 zł za paczkę z 50 woreczkami. Uważam, że nie jest to wysoka cena jeżeli założymy, że woreczki używane są poza domem.

Polecam je na pewno osobom często wychodzącym z dzieckiem z domu. Mogą przydać się na plaży, w kawiarni, czy podczas pikiniku.

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Agnieszka
Autor: Agnieszka
Nazywam się Agnieszka Jasińska. Od kilku lat związana jestem z serwisami parentingowymi, głównie ze StrefaMamy.pl. Bacznie obserwuję również to co wymyślają, tworzą i próbują nam sprzedać producenci akcesoriów i produktów dla dzieci. Sama nie ma (jeszcze) dzieci. Mam jednak z nimi, a także z ich rodzicami styczność praktycznie codziennie przez co ich potrzeby nie są mi obce.

Komentarze 1

pats

ktoś tego używa? bo ja przyznaję, że nie widzę potrzeby... no może faktycznie na wyjeździe, ok ... ale wtedy zwykłe jednorazówki też się sprawdzają

pats 2 lata, 2 miesiące temu

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!