Opozycją "fast fashion" jest "slow fashion” gdzie do produkcji odzieży używa się regionalnych materiałów, oryginalnej technologii oraz wspieranie lokalnych przedsiębiorstw i rzemieślników. Chodzi również o to aby źródłem inspiracji dla tworzenia stroju była historia designu. Marka ta łączy w sobie kulturę i naturę a w dzisiejszych czasach trudno o takie zestawienie.
Ubranka z kolekcji Elegance mają płaskie szwy z boku i nowatorskie kroje ubranek, które powstały przy współpracy Instytutu Matki i Dziecka. Przy wykańczaniu ubranek zwraca się szczególna uwagę na detale np. drewniane guziczki przy bluzeczce. Bawełna z której wykonana jest cała kolekcja przypomina w dotyku kaszmir i jest bardzo łagodna i przyjemna dla delikatnej skóry dziecka. Ciuszki są z nieco grubszej bawełny która nazywa się PIMA, ale mimo tego można je zakładać maluchom przez cały rok. PIMA jest to odmiana bawełny w odcieniach brązu, zieleni, khaki, oliwki, bakłażana, herbacianych czerwieni i beżu.
Kolekcja Elegance składa się z sukienki, bolerka, kardiganu, klasycznego sweterka, sweterka kimono, sweterka w kratkę, spodenek, ogrodniczek, peruwiańskiego poncha i kocyka.
Produkty Mon Petit Bébé są użyteczne, uniwersalne, trwałe, jakościowe i praktyczne. Klienci poprzez zakup ubranek są zachęcani do wyboru ekologicznego stylu życia.
A styl vintage przypomni nam o naszych babciach , które ręczni szyły ubrania przekazywały tradycje choćby np. kulinarne.
Jesienna kolekcja jest idealna oczywiście na tę porę roku np. podczas spacerów i zabaw w parku.
Ja osobiście zakochałam się w sukience w stylu retro , która kosztuje 148 zł. i w ogrodniczkach, które są naprawdę urocze a cena ich to 129 zł.
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do