Książka nosi tytuł „Stokrotki w śniegu” i opowiada o mężczyźnie o imieniu James. Według informacji jakie podały gazety James zginął w wypadku samochodowym. I właśnie w czasie porannej lektury dowiaduj się on tym. Ponieważ James jest osobą wpływową i znaną szerokiemu gronu osób informacja o wypadku ukazuje się nie tylko w lokalnej gazecie, ale i w prasie ogólnokrajowej, w Internecie i telewizji. Śmierć biznesmena jest powodem do radości dla wielu osób, bo było mu daleko do miana dobrego przyjaciela.
Zobacz inne propozycje książek.
Przez wiele lat James był bezwzględnym szefem, który uważał, że świąteczne dekoracje i prezenty dla pracowników to strata pieniędzy. Był rekinem biznesu wyznający zasadę „po trupach do celu”. Nie był również idealnym mężem i ojcem. Zostawił swoją umierającą żonę, a syn go nienawidzi.
Po przeczytaniu informacji o swojej śmierci, a także komentarzy swoich znajomych James postanawia wszystko zmienić, zacząć swoje życie od nowa. Czy jest to możliwe? Czy w parę tygodni można wynagrodzić krzywdy wyrządzane przez wiele lat? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki.
Ja, mogę jedynie powiedzieć Wam, że „Stokrotki w śniegu” to piękna i bardzo wzruszająca opowieść. Znajdziecie w niej wielką miłość i nadzieje, siłę rodzinnych więzi i przyjaźni. Książka pokazuje, że tylko kochając i będąc kochanym, można odnaleźć własną drogę w życiu, a także to, że nigdy nie jest za późno na zmiany i słowo „przepraszam”.
Przeczytaj o innej książce pełnej nadziei.
Magii książce nadaje jeszcze świąteczny czas – cała akcja dzieję się na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem. Tak jak w „Opowieści Wigilijnej” tu też największe zmiany dokonują się w Wigilię.
Polecam książkę „Stokrotki w śniegu” autorstwa Richard Paul Evans. Myślę, że jest to dobry pomysł na prezent mikołajkowy lub pod choinkę.
Książka została wydana przez Wydawnictwo Znak i dostępna jest w twardej oprawie w cenie 32,90 zł (na stronie wydawnictwa w cenie 27,96 zł).
Komentarze 5
Z miłą chęcią bym przeczytała tę książkę! Lubię takie...
Fantastyczna propozycja, ja też ją serdecznie polecam, szczególnie w ten świąteczny czas. Boże Narodzenie to świetna pora, żeby zastanowić się nad własnym życiem i nad tym co jest w nim rzeczywiście ważne. "Stokrotki w śniegu" można uznać za dobry pretekst. Historia Jamesa nie jest w końcu odosobniona, a my również wcale nie lepsi niż wiek temu. Warto sięgnąć.
Bardzo dobra książka. Pod koniec nawet się rozkleiłam .. Wciągająca opowieść. Na pewno warta przeczytania.
Witam!
Książkę kupiłam wczoraj. Przed kilkoma minutami skończyłam. Nie mogłam się oderwać! To piękna, wzruszająca opowieść. Daje do myślenia nad sobą i swoim życiem. Daje nadzieję na to, że dobro istnieje i zwycięża. Aha! Ja nie uważam, że nadzieja jest matką głupich ;-)
Pozdrawiam wszystkich lubiących czytać i polecam tę pozycję wszystkim, którzy nie mieli jej jeszcze w ręce.
[Jeżeli masz ochotę ze mną porozmawiać o książkach, napisz do mnie :-) - miło jest spotykać ludzi z podobnym hobby bez względu na płeć i wiek]
Wspaniała książka. Bardzo smutna. Dzięki niej uzmysłowiłam sobie że często jest tak, że jest już za późno na "przepraszam" i nie da się naprawić niektórych błędów, dlatego trzeba od razu zastanowić się nad swoimi postępowaniami, zarówno wobec swojej rodziny jaki przyjaciól i współpracowników.