Konkurs Lovela został zakończony. Komisja konkursowa wyłoniła 4 laureatów konkursu przyznając jednocześnie nagrody - zestawy składające się z proszku do prania marki Lovela oraz pościeli niemowlęcej.
Nagrody zostały przyznane: Pani Karolinie z Gdańska-Osowa, Renacie z Mławy, Dorocie z Białej Podlaskiej oraz Beata z Czekanowa.
A oto sposoby na trudne plamy nagrodzonych Pań.
Sposoby Pani Karoliny:
"Maluchy nasze kochane pocieszki i sreberka co dzień ciekawe świata wszystkiego muszą dotknąć,i posmakować:), takie zachowanie świadczy o ich prawidłowym rozwoju a nam mamuśkom spędza sen z powiek jak wybawić te paskudne plamy nie używając przy tym silnych wybielaczy:)Moje sprawdzone babcine sposoby na pozbycie się uporczywych plam z długopisu,ołówka to namoczenie w spirytusie.Walkę z atramentem zdecydowanie pokona sok z cytryny:),plamy z soku owocowego znikną jak za dotknięciem
czarodziejskiej różdżki jeżeli zasypiemy je solą i tak długo będziemy wcierać sól aż będzie biała:)
Słodka czekolada zniknie z ulubionych ubranek jak namoczymy ją w mleku, a potem wypierzemy ręcznie w wodzie z mydłem:) Kocham moje dwie małe królewny Sandrusię i Wiktorię dlatego używam tylko sprawdzonych proszków hipoalergicznych marki np.Lovela:)które nie wywołują podrażnień na skórze a są pomocne w walce z plamami:)"
Sposoby Pani Renaty:
"Po całym dniu harców ubranka naszych dzieci często wyglądają jak dzieła malarzy artystów, bogate we wzory z różnorodnych plam, których czasami trudno jest się pozbyć. Moja podstawowa zasada w takiej sytuacji to szybkie działanie, gdyż "świeże" plamy jest łatwiej usunąć. Często korzystam też z tzw. "sposobów babuni": trudne do usunięcia plamy z kolorowych flamastrów znikają jeśli potrzemy je gliceryną, z długopisu- z pomocą kwasu cytrynowego, pożółkłe plamy z białych ubranek ładnie się spierają po polaniu zabrudzonego miejsca wodą utlenioną i pozostawieniu na ok. 1,5 godz., tłuste plamy- znikają z pomocą płynu do mycia naczyń, z owoców - po posypaniu solą lub polaniu gorącą wodą. Należy jednak zwrócić uwagę na rodzaj materiału, z jakiego wykonane są ubranka, i przeprowadzić "małą" próbę w niewidocznym miejscu, aby upewnić się czy stosowana przez nas metoda nie zniszczy tkaniny."
Sposoby Pani Beaty
Do moich domowych odplamiaczy najczęściej używanych zaliczyć mogę:
ocet, spirytus, mydło, aceton, mąkę ziemniaczaną, benzynę.
Przykładowo
plamy z lodów - spirytus
jagody- ocet
masło- pocieranie mąką ziemniaczaną
ketchup, mazaki- spirytus
guma do żucia - zamrożenie i skrobanie
podane przykłady tyczą wstępnego odplamiania, sposoby można mieszać, po wywabianiu plam z ubranek, należy je wyprać w proszku do prania najlepiej LOVELA :-)
Sposoby Pani Doroty:
"Na plamy z jedzenia mam taki sposób:
najpierw na plamę leję płyn do mycia naczyń i odkładam. Za kilka godzin spieram i zamaczam ciuszki w proszku do prania, a potem piorę w płynie dla dzieci. Sam płyn wystarczy na mniejsze zabrudzenie, płyn +
proszek na większe i uporczywe plamy. Plamy z atramentu usuwam za pomocą soku z cytryny, a następnie trzeba wyprać tkaninę w proszku. A plamy z plasteliny albo przyklejona gumę do żucia usuwam tak: wkładam rzecz na kilka godzin do zamrażalnika, po czym wykruszam plastelinę z tkaniny.Następnie piorę tę tkaninę."
Jednocześnie dziękujemy firmie Lovela za pomoc w realizacji konkursu.
Pani Beata z dziećmi:

Komentarze 3
nonono mnie sie ten ocet na plam z jagód przyda bo jutro pierogi z jagodami na obiad
|Dobrze wiedzieć:), na plamy z marchewki dobre jest słońce..
bralam udział, ale sie nie udało...