Nad tymi wszystkimi rzeczami na pewno zastanawiali się twórcy nowego filmu dla dzieci "Planeta 51". To jak wyobrażają sobie inne planety pokazali w filmie. I jak według nich wygląda ten inny świat?
Zobacz inne filmy.
Planeta 51 to miejsce, w którym małe zielone stworki z antenkami na głowie żyją prawie tak jak my. Ich świat to Ameryka lat 50, małe domki z zadbanymi trawnikami, szczęśliwe rodziny robiące w ogródku grilla i nastolatkowie z problemami miłosnymi. Czyli dokładnie tak jak na ziemi - no może po za zielonymi ludkami z antenkami.
Spokojną atmosferę panująca na Planecie 51 zakłóca jednak niespodziewany gość - kosmita. W ogródku głównego bohatera - Lem'a, pewnego dnia ląduje statek kosmiczny. Wysiada z niego dziwny stwór w białym kombinezonie i w dziwnym hełmie na głowie. Wykonując śpieszne podskoki, na środku ogródka wbija flagę intonując przy tym dziwaczną melodie. Kto to jest? Czy przybył na Planetę 51, żeby ją zniszczyć?
Okazuje się jednak, że stwór zamiast rzuca się na mieszkańców Planety 51 w popłochu ucieka do swojego statku. Tym stworem jest amerykański astronauta - Chuck Baker, który przyleciał w celu odkrycia nowej planety. Nie chce nikogo skrzywdzić, ani zawładnąć planetą. Jednak mieszkańcy Planety 51 panicznie się go boją, a pomóc mu chce jedynie Lem.
Czy Chuck wróci do swojego domu? Dowiecie się tego oglądając film "Planeta 51", który 29 stycznia wchodzi do kin.
Zdjęcia z filmu:



Komentarze 4
Same dobre nazwiska dubbingowe w tym filmie. To zawsze podnosi wartość film jak jest dobry dubbing.
Dla mnie ważne jest to, że jest to pogodna animacja, ja zawsze najpierw oglądam zwiastuny zanim pójdę do kina z moją Kają. Czasem bajki bywają straszące. Tutaj na szczęście jest to łagodny film, więc będziemy mogły go obejrzeć.
To prawda, niektóre bajki potrafią "straszyć", ale myślę, że ta jest neutralna. W tę sobotę zamierzamy iść na nią do kina, więc zweryfikuję przeczucia.
ta jest średnia, widziałem, mnie się nie podoba,