Również dzisiaj w Traffic Club w Warszawie córka pisarza, Anne Goscinny, spotka się z czytelikami. Zobacz również: "Magiczne drzewo" - adaptację książki Andrzeja Maleszki.
– Mikołajek był zawsze częścią mojego życia – mówiła Anne Goscinny – choćby dlatego, że to była jedyna książka mojego ojca, którą przeczytałam przed jego śmiercią. Przyznaje również, że czuje się związana z Polską. – Noszę polskie nazwisko, codziennie muszę się bić z tymi, którzy chcą je pisać przez „i” na końcu zamiast „y”. Ojciec mojego ojca był Polakiem, matka Rosjanką. A Mikołajek to postać zainspirowana życiem i dzieciństwem mojego ojca.
Książki René Goscinnego długo nie mogła doczekać się wersji filmowej. Liczne propozycje scenariusza nie spotykały się z akceptacją córki autora. – Bardzo trudno przełożyć te króciutki opowiadania na język filmu – tłumaczyła. – Czekałam, aż pojawi się ktoś, kto przedstawi mi historię z jednym, głównym wątkiem. W końcu się udało!
Anne Goscinny sama była konsultantką scenariusza i dbała o to, by film nie zagubił ducha powieści. Dziś jest bardzo zadowolona z rezultatu.
Zwiastun filmu
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do