Artur i zemsta Maltazara

Już za miesiąc w kinach swoją premierę będzie mieć film Artur i Zemsta Maltazara, czyli kolejna część przygód o chłopcu o imieniu Artur i o jego przyjaciołach Minimkach.
"Artur i zemsta Maltazara" jest kolejnym filmem Luca Bessona, który może pochwalić się filmami takimi jak "Leon zawodowiec", "Piąty element" czy "Wielki błękit". Pierwsza część przygód Artura pod tytułem "Artur i Minimki" w samej Francji przyciągnęła do kin 6,5 miliona widzów, a na całym świecie ponad 18 milionów.

Sprawdź konkurs "Artur i zemsta Maltazara".

W drugiej części filmu fantazyjny i bogaty świat Minimków staje się jeszcze bardziej atrakcyjny pod względem wizualnym, dzięki nowym technologiom i ciężkiej pracy ekipy pracującej przy produkcji filmu. W tej części na ekranie pojawi się mnóstwo nowych postaci i zakręconych bohaterów, a także dynamiczny ciąg wydarzeń. Wszystko to zapewni świetną zabawę widzom w każdym wieku.

W filmie "Artur i zemsta Maltazara" Artur zna już świat Minimków i z wielkim podnieceniem i radością szykuje się do powrotu do krainy Minimków. Jego mali przyjaciele przygotowują bankiet specjalnie z okazji jego powrotu. Podczas przygotowań Artur otrzymuje od tajemniczego pająka ziarenko ryżu z napisem „S.O.S.”. Chłopiec bez wahania podąża na pomoc Minimkom i swoje księżniczce. Po przybyciu do wioski Minimków odkrywa jednak, że to nie oni potrzebują pomoc. Czy ktoś chciał podstępnie zwabić go w pułapkę? A może ktoś naprawdę potrzebuje pomocy?

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak kończy się druga część przygód Artura i Minimków koniecznie udajcie się do kin - film będzie miła premierę 1 stycznia 2010 roku.

Poznaj również grę "Artur i zemsta Maltazara".

Zwiastun filmu "Artur i Zemsta Maltazara"

Podobał Ci się artykuł?

Dodaj do  
Kopiuj link do podstrony
Agnieszka
Autor: Agnieszka
Nazywam się Agnieszka Jasińska. Od kilku lat związana jestem z serwisami parentingowymi, głównie ze StrefaMamy.pl. Bacznie obserwuję również to co wymyślają, tworzą i próbują nam sprzedać producenci akcesoriów i produktów dla dzieci. Sama nie ma (jeszcze) dzieci. Mam jednak z nimi, a także z ich rodzicami styczność praktycznie codziennie przez co ich potrzeby nie są mi obce.

Dodaj swój komentarz

*
*
*

Pamiętaj, iż komentarz musi być zgodny z regulaminem.

Twój email jest wymagany. Jednak nie martw się nie będzie on nigdzie wyświetlany. Jest to zabezpieczenie przed nieuczciwymi internautami którzy SPAM'ują.

Zarejestruj się aby móc dodawać komentarze bez ograniczeń!