Od 1 września szkoły muszą umożliwić uczniom pierwszych klas podstawowych i gimnazjalnych pozostawienie w nich podręczników.

Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia ministra edukacji narodowej z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2003 r. nr 6, poz. 69). Projekt jest już po konsultacjach i ma zacząć obowiązywać 14 dni od ogłoszenia. Nałożenie na szkoły takiego obowiązku ma spowodować, że uczniowie nie będą nosić ciężkich tornistrów.
– Dzieci, rozpoczynając szkołę, ważą około 20 kg, a tornistry często połowę ich wagi. To prowadzi m.in. do uszkodzenia kręgosłupa – mówi dr n. med. Marek Kiljański, prezes Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.
Od września szkoły będą musiały zapewnić odpowiednie pomieszczenia na przechowywanie pomocy dydaktycznych dla dzieci uczących się z nowej podstawy programowej. Na początku szkoły będą więc musiały przechowywać podręczniki i przybory szkolne uczniów klas pierwszych szkoły podstawowej i gimnazjalnej. W kolejnych latach taki obowiązek będzie dotyczył następnych klas uczących się według nowej podstawy.
Czesław Zawada, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Kielcach, twierdzi, że pomysł pozostawiania podręczników w szkołach ma sens, gdyby uczniowie mieli dwa ich zestawy. Trudności w realizacji nowego obowiązku dostrzega też Małgorzata Sroka, zastępca dyrektora Społecznej Szkoły Podstawowej i Społecznego Gimnazjum nr 2 w Poznaniu. W jej ocenie umożliwienie dzieciom pozostawienia podręczników będzie możliwe najwcześniej za rok.
Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze 11
wydaje mi się, ze to tylko pięknie brzmi, a w rzeczywistości skończy sie jak zwykle. Ale bardzo bym chciała, żeby takie zmiany zaszły. byłoby to z dużym pożytkiem dla dzieciaków.
Uważam, że to bardzo dobry pomysł.Tylko jak to będzie wyglądało w rzeczywistości? Zadanie domowe bez książek?
Dobry pomysł... ale czy sie uda? Trzymam kciuki! Mam nadzieje, że jak mój smyk bedzie chodzoć do szkoły to tak juz bedzie:)
Mam nadzieję, że im się to uda, bo nie chciałabym kupować 2 kompletów książek, do domu i do szkoły :(
teraz wymyslają jakies segragatory, grube ksiazki... a nas stary elementarz wcale nie byl taki ciężki i bylo w nim wszystko. dzieciaczki powinny miec jedna ksiazke w ktorej bedzie wszystko.
tak teraz mają do jednego przedmiotu książkę, ćwiczenia, zeszyt, atlas.... ehh
najwyższy czas...
tylko, jak tu się uczyć, kiedy książki leżą w szkole? wiadomo, że pewne przedmioty nie są codziennie, ale to do tych codziennych podręczniki są najgrubsze.
a rodzicom narzekającym na ciężar plecaka swojej pociechy radzę czasem sprawdzić jego zawartość ;) dzieci uwielbiają zabierać do szkoły masę niepotrzebnych rzeczy.
Dobry pomysł.Teraz te tornistry i plecaki są tak ciężkie,że aż trudno pomyśleć,że dziecko musi je dżwigać!Jednak obawiam się,że w praktyce to nie wypali!
greeng tez masz racje. córka mojej znajomej zawsze ma ze sobą kilka komiksów z barbie jakies maskotki/ wiele niepotrzebnych rzeczy