Każdy dorosły był kiedyś dzieckiem i zapewne wyobraźni i fantazji pozostało trochę z tego dzieciństwa. W takim razie na początku musimy wyrobić w naszej latorośli pozytywne skojarzenia związane z jedzeniem. A więc drogi rodzicu odrobina fantazji i wszystko pójdzie łatwo.
Czy Twoja zastawa nie wydaje Ci się nudna? Biały talerzyk czy brązowa miska to monotonia. Zainwestuj w kolorowe talerzyki i zabawne sztućce. Zastawa z wizerunkiem dinozaura z kolekcji Gift Collection, które kupisz już za 29,00 złotych lub z różową wróżką, w której w skład wchodzi talerzyk, miseczka i kubeczek będę idealnym prezentem i sprawdzą się wyśmienicie podczas wszystkich posiłków. Komplet jest porcelanowy, a więc surowiec zdrowy i higieniczny, a podawane jedzonko zachowa swój naturalny aromat.
Mimo, że dzieci uwielbiają jeść rączkami, wypada chociaż obiadek skonsumować za pomocą łyżeczki, noża i widelca. Doskonale nam w tym pomogą sztućce z wizerunkiem króliczka za 33,00 złote. A przekąski takie jak batoniki musli czy jabłuszka możesz schować do kolorowych pudełek.
Produkty te znajdziecie m.in. w sklepie internetowym www.pieknowdomu.pl
Kolejnym sposobem na rozbudzenie apetytu u dziecka mogą być własnoręcznie przygotowane posiłki. Pozwól maluchowi samemu posmarować chleb i niech sobie sam wybierze to co położy na kanapkę. To nic, że dżem do żółtego sera nie pasuje. Ta niecodzienna kombinacja jeszcze bardziej zachęci Twoje dziecko do jedzenia.
Nakrywanie do stołu, układanie talerzy, rozkładanie serwetek również ucieszy malucha, pozwól aby sam ustalił kto gdzie będzie siadał przy stole. Być może w końcu ciocia Jola pogodzi się z wujkiem Zbyszkiem siedząc koło niego.
Bardzo ważną zasadą jest to aby wybierać właściwe porcje dziecku. Pamiętaj, że ma ono mniejszy brzuszek od Twojego. Lepiej żeby zjadło ze smakiem kilka małych porcji, niż ślęczało pół dnia nad ogromną ilością ziemniaków i schabowym. Nie można dziecka poganiać, a gdy stwierdzi, że się najadło, nie trzymać na siłę przy stole.
Jak o tym piszę to przypomina mi się dzieciństwo i wakacje u babci. Przy każdym posiłku było „nie odejdziesz póki nie zjesz”. I co z tego wyszło? A to, że z niejadka powstała kobieta wiecznie na diecie, z kilkoma kilogramami nadwagi.
Także sposobów na niejadka jest sporo. Wybierzcie te, które Wam najbardziej odpowiadają a ja życzę powodzenia. Tylko błagam… Wychowajcie smakosza a nie obżarciucha.
Aby dowiedzieć się jak nie wychować obżarciucha tylko zdrowe dziecka przeczytaj wywiad z dziennikarką TVN Agnieszką Górniakowską.
Podobał Ci się artykuł?
Dodaj do