Przede wszystkim, droga Mamo, pamiętaj o regularnym spożywaniu przynajmniej trzech posiłków dziennie. Jednak najlepiej zadbać o jadanie pięciu posiłków (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja). To, co jesz musi być dostosowane do indywidualnych potrzeb Twego dziecka i Twoich. Jeśli nagle zaczną występować objawy nietolerancji w postaci biegunki, alergii czy zmian skórnych zwróć szczególną uwagę na to, czym się odżywiasz.
Zobacz czego młoda mama nie powinna jeść i pić.
Mama karmiąca piersią powinna pamiętać o kilku zasadach:
1.Różnorodność – pamiętaj, by posiłki były urozmaicone, to znaczy zawierały białka, tłuszcze, sole mineralne, witaminy i węglowodany.
2.Potrawy muszą być lekkostrawne, najlepiej gotowane i pieczone. Ilość tłuszczu powinna być niewielka.
3.Jedz przynajmniej trzy posiłki dziennie i pamiętaj o dostarczaniu organizmowi czterech głównych grup pokarmowych:
- warzywa i owoce
- chleb i produkty zbożowe (kasza, ryż, makaron)
- chude mięso, ryby, drób, rośliny strączkowe, orzechy
- mleko i nabiał
4.Pamiętaj, by dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości płynów. Pij tyle, ile rzeczywiście potrzebujesz, zwracając uwagę na to, że zbyt mała ilość płynów wpływa na pokarm dla Twego maluszka.
5.Spożywaj tylko produkty świeże i wysokiej jakości
Unikaj zaś:
- alkoholu
- potraw ciężkostrawnych, smażonych
- produktów sztucznie barwionych (koncentraty zup, konserwy)
- warzyw, które wzdymają (cebula, czosnek, groch, fasola, kapusta)
Bezwzględnie pamiętaj o tym, że wszelkie używki (alkohol, mocna kawa, papierosy) mają szkodliwy wpływ na rozwój małego dziecka.
Komentarze
zero używek, to zasada, która powinna być święta dla każdej karmiącej mamy.
nie wolno przesadzac z przyprawami, szczegolnie z pieprzem bo dzieciak ostrego nie lubi :)
ciężkie jest życie mamy... tego nie wolno, tamtego nie wolno...
Na samym początku karmiłam synka piersią, dietę którą wtedy miałam wspominam strasznie. Wszystko na co miałam ochotę mogło zaszkodzić synkowi, więc nie jadłam. Tragediiaaaaa
a ja jadłam wszystko oprócz pomidorów bo mała miała uczulenie na nie.
ile wogule karmiłyście wasze pociechy?
Szczęściary! Ja nie miałam tyle szczęścia. Mój mały urodził się niespodziewanie w 8 miesiącu i z karmieniem piersią był problem. Jednak wyrósł na wspaniałego faceta mimo, że na sztucznym mleku.
Ja małą karmiłam przez póltora roku. Oczywiście,że na początku uważałam na to co jem ( nie jadłam czosnku,truskawek,warzyw strączkowych,kapusty itp).Jednak im dłużej karmiłam,córka robiła się starsza to próbowałam jeść wszystko i było bardzo dobrze..tylko truskawki zjadłam dopiero jak mała miała 14 miesięcy .
To najpiękniejszy obraz na świecie matka karmiąca dziecko:)widać z jakim skupieniem sobie je ahhhh(chyba się rozmarzyłam)
ja do 4 miesiąca, ale razem z mlekiem modyfikowanym
ja karmiłam rok czasu. A teraz zazdroszcze matkom, które karmią,,,, autentycznie tęsknie za tym....
Jadłam wszystko co przede mną stało:)
tylko przypraw ni używałam, wsyzstko na jałowo
Ja karmie miesiac bo tyle ma moj synek.Staram sie nie jesc byle czego ale na dobre odrzywianie co dzennie mnie nie stac.Sa dni ze jem tylko jeden posilrek dziennie.czy to moze zaszkodzic mojemu synkowi?
Ja wiem natomiast, ze Prenalen jest świetnym suplementem dla matek karmiących. Spokojnie można traktować go jak zestaw witamin lub syrop na przeziębnie. próbowała któraś?