Żądanie od dziecka wielu zmian już od samego początku może doprowadzić do niepowodzenia, gdyż dziecko najzwyczajniej nie będzie w stanie sprostać wielu oczekiwaniom w tak krótkim czasie. Nie ma reguły, co do tego, jak długo trwać będzie aklimatyzacja dziecka w nowej sytuacji, ale jedno jest pewne: w tym czasie dziecko wymagać będzie cierpliwości, zrozumienia i pełnego zaangażowania ze strony swoich nowych rodziców.
Przeczytaj artykuł "Adopcja krok po kroku".
Może to być dla obu stron bardzo trudne, ponieważ w większości przypadków rodzice adopcyjni nie posiadają wcześniejszych doświadczeń w wychowaniu dziecka. Należy też pamiętać o tym, że możliwe trudności w początkowym okresie adopcji mogą wyniknąć z przeszłości dziecka i się stopniowo wyciszać. Tak naprawdę, dużo zależy od nowych opiekunów dziecka, od ich wiedzy i od ich akceptacji nowej osoby w rodzinie.
Dlatego tak ważny jest etap przygotowania do przyjęcia dziecka. Grupy wsparcia, czy też regularne spotkania rodzin adopcyjnych nie są standardowym elementem procesu przysposobienia, nadzorowanego przez ośrodki adopcyjne. Wiele z ośrodków organizuje jednak regularne spotkania rodzin zastępczych i adopcyjnych, w których uczestniczą rodzice wraz z dziećmi. O tym jak takie spotkania są potrzebne świadczy liczba osób, które się na nich pojawiają.
Spotkania są bardzo cennym forum wymiany doświadczeń rodziców. Podczas dyskusji w małych grupach można zdobyć wiele cennych wskazówek, jak rozwiać swoje wątpliwości.
Przeczytaj kto może adoptować dziecko.
Podczas jednego ze spotkań padło pytanie: "Czy można kochać dziecko jak własne, jeśli się go nie urodzi?". Te matki, które posiadają zarówno dzieci adoptowane, jak i biologiczne zdecydowanie wykazały, że nie ma żadnych różnic w ich stosunku do swoich pociech. Co jeszcze ciekawe, podczas spotkań w ogóle nie pada słowo "adopcja". Posiadanie dzieci przez rodziców adopcyjnych jest już po prostu rodzicielstwem, w którym dziecko przychodzi inną drogą. O spotkania rodzin, bądź grupy wsparcia można pytać w swoim lokalnym ośrodku adopcyjnym.
Komentarze 11
podziwiam ludzi którzy adoptują dzieci. to naprawde nielada wyzwanie. nie wiem czy portafiłabym kochac nie swoje dzieci tak bardzo jak swoje.
to cudowne, że niektórych stać na taki gest jakim jest adopcja, to wyjście z sercem na dłoni w stronę drugiego, bezbronnego człowieka. Ale tu trzeba poczuć w sobie powołanie, nic na siłę... To trzeba poczuć w sobie.
Trudno zdecydować się na adopcję ale chyba trudniejsze jest powiedzieć o tym dziecku....
I rodzicom jest trudno i dziecku adoptowanemu również. Jednak to rodzice muszą się postarać, aby dziecko czuło się bezpiecznie i im zaufało, dzieci zazwyczaj boją się , że sie nie sprawdzą itd.
Ja czuję, że mogłabym adoptować dziecko i obdarzyć je miłością... ale jak byłoby naprawdę, trudno przewidzieć.
Macie rację, jednak piękne jest to, ze znajdują się ludzie pragnący swoją miłością obdarzyć drugiego człowieka. Człowieczka małego, bezbronnego - obcego i pokochać je tak mocno, ze wytworzy się między nimi więź. I tworzą rodzinę dającą szczęście obu stronom. Cudooo.
podziwiam takich ludzi , ale ciężka decyzja do podjęcia, chyba ja jestem za słaba psychicznie nie wiem czy bym się na taką odważyła
gdybym nie mogła mieć dzieci na pewno myślałabym o adopcji. Choć z drugiej str.przeraża mnie załateianie tych wszystich papierów. No ale dla chcącego nic trudnego.
nie mamy dzieci a tak bardzo chcemy...decyzja-adopcja małej dziewczynki.podjeliśmy już pewne kroki i nie możemy się doczekać małego gościa w domu-jej domu.
przeszlismy z żona warsztaty[szkolenie]doczekalismy sie dziecka.Nasz chłopak ma w tej chwili 14-lat.Ale dziecku od początku trzeba mówić że jest adoptowany,że adopcja to coś pieknego,a nie zło konieczne.Ono rosnie,wychowuje sie w tym przekonaniu.Moge zainteresowanym co nieco podpowiedziec tel.508086398
Miną już pewien czas.Procedury adopcyjne mają się ku końcowi.Dziś nie wyobrażam sobie życia bez dziecka.Czekamy na nie z utęsknieniem.I uwierzcie mi nie ma dla mnie znaczenia że to adopcja nie poród.Dla nas to Nasze Dziecko, nasze ukochane,upragnione....